KUP TERAZ

Legendy Polskie

O AUTORZE

Nazywam się Adrian i od lat tropię ślady dawnych wierzeń Słowian. W moich tekstach nie znajdziesz wyssanych z palca legend – każdą opowieść buduję na fundamencie prac prof. Aleksandra Gieysztora i innych wybitnych badaczy. Moją misją jest pokazanie Ci naszych korzeni w sposób rzetelny i wolny od przekłamań.

Tę samą pasję do tworzenia przelewam na karty moich książek. W Legendach Polskich dokonuję re-tellingu podań, którymi zaczytywaliśmy się do snu. Z kolei w Opowieściach Ku – moim ukochanym dziele – zapraszam Cię do onirycznego świata baśni i mitologii, gdzie magia jest ważniejsza niźli ludzka logika.


​​​​​​​

Strona www stworzona w kreatorze WebWave.

Digital art Peruna Gromowładnego, najwyższego bóstwa w mitologii Słowian, o wielu obliczach, interpretacjach oraz hipostazach, m.in. takich jak Świętowit, Jaryło czy Jarowit.
01 marca 2026

Perun Gromowładny. Dlaczego słowiański bóg o wielu obliczach musiał stworzyć świat z diabłem?

Etymologia imienia. Dlaczego baliśmy się wymawiać słowo „Perun”?

Co znaczy imię „Perun”?

Imię Perun nie jest jedynie nazwą własną, lecz precyzyjnym opisem natury bóstwa. Z językoznawczego punktu widzenia składa się ono z prasłowiańskiego rdzenia per- oraz przyrostka -un, który w gramatyce wskazuje na wykonawcę danej czynności.

Jak napisał prof. Aleksander Gieysztor w Mitologii Słowian:

„Archaiczne znaczenie wyrazu <prać> jako <bić> pozostało w polszczyźnie mówionej nadal żywe. Stąd więc Perun znaczy tyle, co <ten, co uderza>”.

Podkreślę tutaj, że rdzeń tego imienia jest podobny do wielu innych bóstw. Warto tutaj wskazać m.in.:

  • litewski Perkūnas – bóg burzy, pioruna i sprawiedliwości kosmicznej,

  • staropruski Parcuns – bóstwo pioruna, ognia niebiańskiego i siły wojennej,

  • łotewski Pērkuôns (Perkons) – władca pioruna, burzy i płodności,

  • hetycka Perunaš – utożsamiana ze skałą czy górą, matka kamiennego potwora Ullikumm,

  • indyjski Pardżanji – bóstwo deszczu, chmur i płodności.


O czym to świadczy? Postać Peruna jest dziedzictwem tzw. mitologii praindoeuropejskiej (protoindoeuropejskiej). Są to religie o wspólnym rdzeniu, wywodzące się z wierzeń pradawnego ludu pasterzy. Lud ten zamieszkiwał pierwotnie rozległe stepy pontyjsko-kaspijskie (tereny dzisiejszej wschodniej Ukrainy i południowej Rosji oraz Kazachstanu), skąd w wyniku wielkich migracji rozszedł się w dwóch kierunkach. Wierzenia te dały początek zarówno kulturom Europy, jak i starożytnych Indii.

Kluczowe cechy religii protoindoeuropejskich to:

  • Charakter hipotetyczny – nie istnieją bezpośrednie źródła pisane. Zachowały się jednak liczne źródła pośrednie, a także obyczaje ludowe i ludowe powiedzenia oraz tradycje.

  • Panteon – centralnym bóstwem było prawdopodobnie bóstwo związane z nieboskłonem, z którego wyewoluowały bóstwa takie jak Zeus, Jupiter czy właśnie Perun.

  • Podobieństwa – Badania wykazują wspólne motywy w wierzeniach, np. poświęcanie koni, kult ognia, a także trójfunkcyjny system społeczny (kapłani, wojownicy, rolnicy/rzemieślnicy), co odzwierciedlało strukturę wierzeń.

 

Do trójfunkcyjnego systemu społecznego jeszcze wrócę. Na razie skupmy się jeszcze na samym imieniu Perun. Andrzej Szyjewski uzupełnia ustalenia Gieysztora, wskazując:

„Jak się wydaje u Słowian stare pie. określenie gromu Perkwun zostało uznane za suwerennego boga nieba”. 

Oczywiście: my jako Polacy znamy też określenie „piorun”. Warto tutaj jeszcze raz zacytować Gieysztora:

„Nie wydaje się to dziś imieniem bóstwa utworzonym z wyrazu pospolitego „piorun”, zachowanego tylko w polszczyźnie. Stało się raczej odwrotnie: dawna nazwa teologiczna uległa laicyzacji i dała początek terminowi na oznaczenie zjawiska atmosferycznego, którego niezwykłość nie wymaga komentarza. W językach litewskimi łotewskim ten sam wyraz służy do nazywania i bóstwa, i gromu”.

Dlaczego bano wymawiać się imię Peruna?

Lęk przed wymawianiem imienia „Perun” nie był przejawem nienawiści, lecz głębokiego szacunku wynikającego z magicznego tabu. Wierzono, że wypowiedzenie imienia bóstwa może je niepotrzebnie wezwać lub sprowadzić jego gniew, dlatego starano się go nie nadużywać.

Gieysztor przytacza fascynujące przykłady z obszaru bałtyjskiego, gdzie jeszcze w XX wieku na Litwie i Łotwie tylko starsi ludzie mieli prawo wymawiać imię Perkūnas. Młodsi musieli posługiwać się eufemizmami (np. „bóg”, „niebo”) lub formami zdrobniałymi, takimi jak Perkūnėlis, aby „oswoić” potężną siłę gromu.

Jak już wspomniałem, w naszym języku polskim doszło do laicyzacji imienia do określenia zjawiska atmosferycznego „piorun”. Jednak nawet do dziś przetrwały starosłowiańskie przekleństwa typu „do pioruna” czy „niech to piorun trzaśnie”, które pierwotnie były wezwaniem sądu bożego nad winowajcą.

Atrybuty władcy niebios. Jak wyobrażano sobie Peruna?

Drewniany posąg Peruna, ustawiony przez ukraińskich rodzimowierców w Kijowie w 2009 roku. CC0, Ukrainian ridnovir - Praca własna.Perun był wyobrażany często jako dojrzały mąż w sile wieku o srebrnej głowie i złotych wąsach. Jak napisał Szyjewski:

„Zgodnie z ruskimi kronikami posągi wyobrażające Peruna przedstawiały go w postaci męża w sile wieku, o siwej (srebrnej) głowie i złotych wąsach. Siwe włosy, oznaka sędziwości i władzy rodzicielskiej odróżniają słowiańskiego boga burzy od jego indoeuropejskich młodych, gwałtownych odpowiedników: rudowłosego Tho-ra, Taranisa czy Indry, upodabniając raczej do władczego Zeusa / Jowisza”. 

Wierzono także, że Perun wywołuje błyskawice, potrząsając groźnie orężem lub... swoim zarostem! Z kolei wśród kluczowych atrybutów i symboli Gromowładnego warto wymienić:

  1. Topór i Młot Piorunowy – to główny oręż bóstwa, rekonstruowany jako kamienny młot, topór lub maczuga, służący do kruszenia skał i obalania drzew. Z czasem ta broń uległa transformacji w berło, stając się oficjalnym znakiem władzy książęcej.

  2. Strzałki Piorunowe – według wierzeń ludowych skamieniałe belemnity (wymarłe morskie głowonogi) znajdowane w polach skamieniałości były grotami „strzał perunowych”, którymi bóg raził wrogów i złe duchy. Przypisywano im właściwości ochronne, lecznicze (np. przy chorobach oczu) oraz moc zabezpieczania domostw przed uderzeniem pioruna. Stąd też Peruna wyobrażano sobie również z włócznią, jako że strzałki piorunowe wyglądały jak groty włóczni.

  3. Dąb – drzewo to uznawano za świętą siedzibę boga i formę „drzewa kosmicznego” w wielu mitologiach. Etymologiczne powiązania wskazują, że nazwa dębu w wielu językach indoeuropejskich (np. łac. quercus) wywodzi się z tego samego rdzenia co imię bóstwa piorunowego.

 

Warto tutaj przy tym wskazać na pewne różnice odnośnie zwierząt, kojarzonych z Gromowładnym. Jak pisał Szyjewski:

„Z Perunem wiąże się też więcej wspólnych bogom burzy cech:

rozdwojona błyskawica – widły;

zwierzęta: byk, wół, baran, gołąb, orzeł;

rośliny: dąb, czterolistna koniczyna, irys (bułg. perunika lub bogiša);

liczba 4 i 8;

czwartek;

góra bądź dąb (czy też całe dąbrowy) jako pomieszkanie”.

Wzgórza i góry to częste miejsca poświęcane najwyższym bogom. Oczywistym i znanym tego przykładem jest grecka Góra Olimp. Liczby 4 i 8 znajdowały odzwierciedlenie w architekturze świątyń Peruna – przykładowo w Peryni posąg Gromowładnego był otoczony ośmioma niszami na ogniska. Orzeł to również zwierzę reprezentujące górę, stojące w opozycji do węża, który odzwierciedlał świat podziemny.

Czarny byk, czy biały rumak?

I tutaj pozwolę sobie przejść płynnie do postaci Welesa. Bo chociaż Szyjewski wskazał, że Perunowi składane są byki i woły, a także tradycja indoeuropejska sugeruje, że bóstwom niebios składano białego byka (jak np. Dzeusowi), to nie jestem przekonany, iż było to zwierzę Peruna. Bogiem bydlęcym nazywano bowiem Welesa, czyli antagonistę Peruna. Skąd ten przydomek? Bydło było kojarzone z dobrobytem i gospodarką, a Weles tym samym stawał się patronem bogactwa.

Warto tutaj też wspomnieć Saxo Grammaticusa, który opisywał kult Świętowita, utożsamianego z Perunem (o czym napiszę później):

„Miał oprócz tego własnego wierzchowca białosza, a za grzech uchodziło wyrywać włos z grzywy czy ogona. Tylko kapłan śmiał tego konia paść i jeździć na nim, aby nie zmniejszyła się zwierza boskiego cena, gdyby go częściej zażywano. Wedle wiary Rugian walczył Świętowit, bo tak się bałwan nazywał, na tym koniu przeciw wrogom swej czci, a dowodziło tego, że koń, acz na noc zamknięty w swej stajni, rano nieraz tak zziajany, a ubłocony wyglądał, jakby w powrocie z wyprawy bardzo znaczną przebiegał drogę”.

Oczywiście kwestia interpretacji jest tutaj otwarta. Osobiście bardziej skłaniam się ku stwierdzeniu, że zwierzęciem Peruna był biały koń, a czarny wół lub byk – Welesa. Jednak zapewne obu bogom składano ofiary z wołów. A jak napisał Prokopiusz z Cezarei:

Słowianie uważają, że jeden tylko bóg, twórca błyskawicy, jest panem całego świata, i składają mu w ofierze woły i wszystkie inne zwierzęta ofiarne”.

Kosmiczny pojedynek – Perun kontra Weles, czyli mit o stworzeniu świata

Mit (nie)chrześcijański o stworzeniu świata

Jednym z kluczowych elementów mitologii Słowian jest dualistyczna wizja świata, oparta na nieustannym napięciu między dwiema potężnymi siłami. Słowianie postrzegali rzeczywistość poprzez system opozycji binarnych: góra kontra dół, ogień kontra woda.

W tym mitycznym modelu Perun uosabia ogień atmosferyczny czy też niebiański, czyli piorun oraz niebo, podczas gdy jego adwersarz, Weles, włada sferą wodną, podziemiem i magią. Aleksander Gieysztor oraz Andrzej Szyjewski przytaczają, że archaiczny mit o stworzeniu świata, zachowany w folklorze jako opowieść o Bogu i Diable, jest w istocie zakamuflowanym opisem relacji między Perunem a Welesem.

Gieysztor pisał:

„Na początku nic nie było poza niebem i morzem, Bogiem, który płynął łodzią, i diabłem wyłaniającym się z piany morskiej, który przysiadł się do Boga. Pomysł stworzenia Ziemi podsunął Bogu diabeł, który sam tego nie mógł wykonać. Diabeł zanurzył się i wydobył z dna garść piasku. Bóg rzucił ją na wodę i stworzył zaczątek Ziemi tak szczupły, że obaj ledwo się na niej pomieścili. Bóg i diabeł zamieszkali Ziemię, diabeł zamyślił zepchnąć śpiącego Boga do wody, ale przyczynił się tym do rozrastania lądu od strony Boga, od wschodu i od własnej strony, od zachodu. Obaj stwórcy wszczęli spór, który skończył się odejściem Boga w niebiosa i strąceniem diabła, który też tam podążył, piorunami w otchłań”.

Powyższa opowieść pochodzi z ziemi sieradzkiej, gdzie została spisana w roku 1898. Tak oto narodziny świata widział chłop słowiański z przełomu wieku XIX i XX. Jak to się jednak odnosi do Peruna, Welesa i słowiańskiego mitu o narodzinach świata?

Słowiańska wersja mitu kosmologicznego

W mitycznej strukturze Bóg to po prostu Perun. Jest on istotą niebiańską, która unosi się nad pierwotnym oceanem, ale nie ma władzy nad głębinami. Nie jest to wizja zgodna z chrześcijańskim stworzeniem świata, gdzie Bóg jest bytem absolutnym, który samodzielnie tworzy świat.

A diabeł? Diabeł to Weles. Wyłania się on z piany morskiej, co czyni go istotą akwatyczną (wodną) i chtoniczną, czyli powiązaną ze światem podziemnym. To on posiada zdolność nurkowania i wydobycia z dna praoceanu mułu, który staje się zalążkiem lądu.

Choć początkowo obaj stwórcy współpracują, ich relacja szybko przeradza się w pojedynek. Konflikt wybucha, gdy diabeł (Weles) próbuje podstępem zepchnąć śpiącego Boga (Peruna) do wody, by zostać jedynym władcą.

Warto przy tym dodać, że mit jest oczywiście różnie przedstawiany oraz interpretowany. Przykładowo: w Mitologii słowiańskiej Jakuba Bobrowskiego oraz Mateusza Wrony Weles trzykrotnie chwyta ziemię pod wodą. Dwukrotnie czyni to w swoje imię i dopiero, kiedy słucha Peruna i chwyta ją w jego imię, udaje mu się wypłynąć z garścią pełną piachu z dna.

Następnie podczas pojedynku Weles wypluwa ukryte w ustach ziarna piasku, z których powstają pierwsze góry i doliny. Pozwolę sobie przytoczyć poniżej fragment książki:

„[Weles] Chwycił ułamaną połowę niebieskiego kamienia i przelewając w nią całą swą nienawiść, cisnął w Peruna. Pęknięty kamień w locie zaczął się przeobrażać. Najpierw rozciągnął się w długie, grube cielsko zakończone łbem o wielkiej paszczy. Potem z cielska wyrosły cztery łapy uzbrojone w ostre szpony, aż w końcu z grzbietu potwora wystrzeliły ogromne błoniaste skrzydła. Pokryty był on łuską jak u węża, a długi ogon wieńczył ostry grot. W taki sposób narodził się Wielki Smok”.

W odpowiedzi na to Perun sam pochwycił drugą połowę niebieskiego kamienia i stworzył Żmija, czyli potwora ognia, który „wyglądał jak ogromny orzeł, tylko jego ogon podobny był do wężowego”. I to właśnie w wyniku starcia Smoka i Żmija na ziemię spadł pierwszy deszcz.

Oczywiście – to tylko jedna z interpretacji mitu o stworzeniu świata. Doskonale jednak oddaje, moim zdaniem, jak Słowianie postrzegali świat. Nie było w nim po prostu „dobra” i „zła”. Były dwie przeciwstawne siły, które wspólnie stworzyły świat.

Nawiasem mówiąc: motyw powstania świata z ognia i wody jest znany też w innych mitologiach, np. mitologii nordyckiej.

Zagubiona trójca Słowian w jednym bóstwie

Wspomniałem wcześniej o systemie trójfunkcyjnym w dawnych społeczeństwach praindoeuropejskich. Perun był postrzegany przez dawnych Słowian jako bóstwo naczelne, suwerenne i wszechogarniające, którego ranga wykraczała daleko poza proste personifikowanie zjawisk przyrody. Jako „twórca błyskawicy” i „pan całego świata”, zajmował dominującą pozycję w słowiańskim panteonie, będąc gwarantem ładu kosmicznego i najwyższym sędzią.

Tymczasem w religiach protoindoeuropejskich, zgodnie z teorią Georgesa Dumézila, kompetencje poszczególnych bóstw były zazwyczaj rozdzielone na trzy funkcje:

  1. Funkcja I (suwerenność/sądy) – władza, prawo, ład (np. indyjski Mitra i Waruna, grecki Dzeus, nordyccy Odyn i Tyr).
  2. Funkcja II (wojaczka/siła) – wojna, sprawność fizyczna, obrona (np. indyjski Indra, grecki Ares i Atena, nordycki Thor).
  3. Funkcja III (rolnictwo/płodność) – dobrobyt, rolnictwo, hodowla (np. indyjscy Aświnowie, grecka Demeter i Afrodyta w wymiarze seksualnym, nordyccy Freyr i Freyja).

 

Czym jest system trójfunkcyjny Dumézila? Poznaj uniwersalny schemat, według którego dawne ludy indoeuropejskie dzieliły swoich bogów na suwerenów, wojowników i rolników. Zobacz infografikę!

Sam Dumézil wskazywał, że te funkcje nie zawsze są krystalicznie czyste. Bogowie niekiedy pełnili podwójne funkcje, chociaż zazwyczaj mieli jedną „główną” funkcję. Widoczne to było też np. w mitologii rzymskiej. Podział taki wynikał z dawnego postrzegania świata. To właśnie te trzy filary (prawo, wojna i rolnictwo) stanowiły podstawę ładu społecznego.

Jednak w mitologii Słowian trudno znaleźć taką trójcę. A wręcz wydaje się, że Perun uosabia jednocześnie wszystkie trzy obszary, co czyni go bogiem wielofunkcyjnym.

  1. Jako suweren i sędzia (I funkcja) – Perun stał na szczycie hierarchii bogów jako władca niebios. Był stróżem prawa, na którego ruskie drużyny przysięgały podczas zawierania traktatów państwowych (np. z Bizancjum). Złamanie takiej przysięgi groziło klątwą i karą bezpośrednio od bóstwa.

  2. Jako bóg wojny (II funkcja) – jego natura była zdecydowanie militarna. Był wyobrażany jako zbrojny wojownik (niekiedy na wozie bojowym), który swoim piorunowym orężem (toporem lub młotem) rozbijał siły chaosu i zła. Był patronem wojowników i władzy książęcej.

  3. Jako bóg rolnictwa i płodności (III funkcja) – choć wydaje się to sprzeczne z jego groźnym wizerunkiem, Perun był kluczowy dla gospodarki rolnej jako dawca deszczu. Centralny mit o jego pojedynku z Welesem opowiada o uwalnianiu „uwięzionych wód” i zesłaniu deszczu na świat.

 

Perun był więc dla Słowian całościową odpowiedzią na złożoność świata, łączącą w sobie autorytet ojca-władcy, siłę obrońcy i łaskawość dawcy życia.

Bóg o wielu obliczach – Perun Wieloraki

Hipostazy Peruna

Aleksander Gieysztor podkreślił, że „Perun jest mnogi”. Co to oznacza?

W ocenie Gieysztora wiele bóstw, wyznawanych przez Słowian, było w gruncie rzeczy hipostazami. W uproszczeniu: hipostaza to oblicze danego bóstwa, które odpowiada za jego jeden, wybrany aspekt. Jego funkcje są ściśle powiązane z bogiem nadrzędnym.

Aby uprościć: hipostazą można nazwać Trójcę Świętą. Bóg objawia się w trzech postaciach: Bóg Ojciec, Syn Boży i Duch Święty. Trzy hipostazy dzielą jedną, tę samą istotę (naturę) boską. 

W mitologii słowiańskiej świetnym tego przykładem jest para Jarowit-Jaryło. Pierwszy z nich był bogiem wojny, poświadczonym u Słowian połabskich, drugi zaś płodności i wiosny, poświadczonym u Słowian wschodnich i południowych.

Już Aleksander Brückner uznał, że Jarowit to w gruncie rzeczy bóstwo synonimiczne ze Świętowitem. Idąc dalej, Gieysztor stwierdził, iż zarówno Jarowit, jak i Jaryło to dwa oblicza Peruna: jedno odpowiada za wojaczkę, drugie z kolei za gospodarkę. Miały to być po prostu regionalne wcielenia lub hipostazy Peruna, które w różnych częściach Słowiańszczyzny uwypuklały konkretne aspekty tej samej, potężnej siły sprawczej.

Oczywiście muszę tutaj dodać, że nie wszyscy badacze zgadzają się na taką interpretację. Jednak motyw hipostaz, jak i dualizmu jest silny w mitologii Słowian, stąd posiadanie przez Peruna dwóch obliczy jako Jarowit i Jaryło uzupełnia dualistyczną wizję świata.

Henoteicki system wierzeń SłowianWięcej szczegółów  Figura kamienna w zachodniej fasadzie kościoła Mariackiego w Bergen auf Rügen (Górze). Wiek, pochodzenie i znaczenie nie są pewne. Być może jest to kamień nagrobny księcia Ranów Jaromara I († po 1218) lub wizerunek słowiańskiego Boga Świętowita, który mógł znajdować się w pogańskim miejscu kultu (np. w świątyni w Arkonie przed jej zniszczeniem przez Duńczyków w 1168 roku). Na figurze widoczny jest kształt rogu, a z boku, być może późniejszy, znak krzyża.

Współcześnie powszechnie uważa się, że nasi przodkowie byli politeistami, czyli wyznawali wielu bogów. Nie mówię, iż jest to pogląd błędny, jednak przy okazji Peruna Wielorakiego muszę wspomnieć o henoteizmie.

Henoteizm to system wierzeń, w którym wyznaje się wiele bóstw, ale jedno z nich ma wyraźną, dominującą rolę. Można było go obserwować np. w mitologii egipskiej, gdzie bóstwo Amon-Re (połączenie boga Amona z bogiem Re) wykazywało cechy henoteistyczne. Inne bóstwa wręcz miały być jego wybranymi obliczami (czyli właśnie hipostazami). Chociaż warto tutaj podkreślić, iż mitologia egipska jest skomplikowana i zmieniała się niekiedy dosłownie w przeciągu pokoleń.

Biorąc to jednak pod uwagę, Gieysztor wysnuł teorię, że wiara Słowian mogła być w gruncie rzeczy wiarą henoteistyczną, a nie politeistyczną. Skłaniał się ku temu także Wojciech Miszczak. Jak napisał w artykule Pierwotna religia Słowian jako religia henoteistyczna:

3. Przekaz Prokopiusza z Cezarei stanowi nie tylko najwcześniejsze, ale również najbardziej reprezentatywne świadectwo o pierwotnej religii Słowian.

4. Informacje na temat mitologii miały znaczenie pierwszorzędne w przekazywaniu treści własnej religii innowiercom.

5. Nazwa boga opisywanego przez Prokopiusza musiała wyglądać podobnie do ruskiego Peruna, który to stanowi jej ruski wariant. Od nazwy tego boga wywodzi się rzeczownik piorun, spotykany tylko w kilku słowiańskich językach, a który w Polsce zdominował nawet ogólnosłowiańskie określenie grom.

6. Dawnego, gromowładnego boga nieba dostrzec można nawet na Połabiu, którego wierzenia rozwinęły się i odseparowały od dawnej tradycji. Istnienie tam boga nieobecnego jest dokładnie tym, czego można by się spodziewać po takim rozwoju, w sytuacji wyjścia z poziomu wiary w jednego, nadrzędnego boga do wielu lokalnych bóstw-opiekunów poszczególnych ośrodków plemiennych, połączonych jednak pewną zanikającą tożsamością.

[...]

W świetle powyższych dowodów oraz próby ich falsyfikacji przyjąć należy, że pierwotna religia Słowian miała charakter henoteistyczny, z dominującą rolą Peruna, będącego władcą gromu.

Posągi i ofiary. Gdzie i jak czczono boga burzy?

Kult Peruna, jako bóstwa naczelnego i suwerennego, posiadał bogatą oprawę rytualną oraz wyspecjalizowane miejsca kultu, zwane trzebiszczami (od słowa treba – ofiara) lub kapiszczami. Choć bóstwo to czczono w całej Słowiańszczyźnie, najpełniejsze opisy jego wizerunków i sanktuariów pochodzą z Rusi Kijowskiej oraz z wyspy Rugii, gdzie czczono go pod postacią Świętowita.

Posąg kijowski

Najsłynniejszy wizerunek Peruna został wystawiony przez księcia Włodzimierza Wielkiego na wzgórzu w Kijowie w 980 roku. Według kronikarskich przekazów:

  • Posąg był wykonany z drewna.

  • Jego głowa była odlana ze srebra, co symbolizowało sędziwość i władzę rodzicielską.

  • Wąs bóstwa był złoty, co podkreślało jego solarny i majestatyczny charakter.

  • Obok Peruna stały posągi innych bóstw (m.in. Dadźboga i Striboga), jednak to on zajmował pozycję dominującą.

Sanktuarium w Peryni

Ważnym ośrodkiem kultu boga burzy było wzgórze Perynia pod Nowogrodem Wielkim. Wykopaliska archeologiczne ujawniły tam unikalną strukturę sanktuarium:

  • Centralnym punktem był czworokątny, drewniany słup (posąg) umieszczony w sercu kolistego rowu.

  • W rowie płonęło osiem ognisk ofiarnych, ułożonych w regularny wzór przypominający płatki kwiatu.

  • Liczba osiem oraz orientacja obiektu wskazywały na ścisłe powiązanie kultu z kalendarzem astronomicznym i stronami świata.

Ofiary połabskie dla Świętowita

Saxo Grammaticus szczegółowo opisał wiele aspektów wiary połabskich Słowian i kultu Świętowita. Pozwolę sobie powołać się na jeden, dłuższy tekst:

Każdy, mężczyzna czy kobieta, rocznie jeden grosz dobrowolnie na cześć bałwana składali. Jemu też ofiarowano trzecią część zbroi i zdobyczy nieprzyjacielskiej, jakby to za jego pomocą rzeczy tych zdobyto. Przydzielono dalej temu bogu trzysta koni i tyleż ich jeźdźców; ci całą zdobycz, zbrojnie czy ukradkiem nabytą oddawali kapłanowi; z tej zdobyczy sporządzał on wszelkie odznaki i ozdoby dla świątyni, a składał je do skrzyń pod zamknięciem, gdzie obok mnóstwa pieniędzy złożone były liczne drogie materie, starzyzną odleżałe. Było tam dalej widać mnóstwo podarunków od gmin czy od osób prywatnych, jakie zniosły tu przyrzeczenia tych, co upraszali o jakąś łaskę. A ten bałwan, czczony zabiegami całego Słowiaństwa, i sąsiedni królowie darami swojemi nachodzili. Po różnych miejscach miał ten bóg jeszcze inne świątynie, rządzone przez kapłanów mniejszych godności i znaczenia.

Ofiary ze zwierząt... i ludzi?

Perunowi składano wiele ofiar, z czego najważniejszymi były zapewne woły i byki. Składano mu również koguty, barany oraz inne zwierzęta hodowlane. Oddawano mu także część bogactwa, plonów czy wyrzucano w powietrze ziarna, aby zbiory były obfite, a zwierzęta pasły się dobrze.

Kontrowersyjną sprawą pozostaje kwestia ofiar z ludzi. Najczęściej przywoływanym świadectwem jest opis z  Powieści minionych lat, przypisywanej tradycyjnie kronikarzowi znanemu jako Nestor. W relacji o słowiańskim kulcie w Kijowie (za rządów wspomnianego już przeze mnie Włodzimierza Wielkiego) pojawia się motyw złożenia w ofierze młodego chrześcijanina poświęconego bóstwu utożsamianemu z Perunem.

Takie praktyki mieściłyby się w archaicznym modelu wierzeń indoeuropejskich. Problem polega na tym, że Powieść minionych lat powstała w środowisku chrześcijańskim i ma moralizatorski kontekst: pokazanie rzekomego okrucieństwa pogan. Dlatego też, chociaż ma ona wartość historyczną, często traktowana jest jako retoryczne wyostrzenie, a nie pewny opis praktyki rytualnej.

W świecie słowiańskim poświadczone są ofiary zwierzęce. Znajdowano także w miejscach kultu broń składaną jako depozyty rytualne czy ślady hucznych uczt. Nie istnieją natomiast jednoznaczne, powtarzalne znaleziska archeologiczne, które potwierdzałyby składanie ofiar z ludzi Perunowi.

Ofiary z ludzi opisywał także Saxo Grammaticus. Jak jednak podkreślił dr hab. Dariusz Sikorski:

Nie mamy żadnych bezpośrednich dowodów na to, że Słowianie praktykowali składanie ofiar z ludzi. Nie każdy dziwny pochówek, np. głowa w nogach czy zwłoki znalezione w bagnie, muszą być (jak chce wielu archeologów) pozostałościami owych ofiar. W tamtych czasach również dokonywano ścięcia bądź ćwiartowania jako formy kary śmierci. Podobnie śmierć przez utopienie w bagnie (była to śmierć dość powolna, a więc bolesna dla skazanego) mogła być formą kary.

Przysięgi na Peruna

Perun jako strażnik prawa pełnił kluczową funkcję w sferze suwerenności prawnej. To na niego i na własny oręż przysięgali ruscy wojownicy podczas zawierania traktatów z Bizancjum (np. w latach 907 i 944). Wierzono, że krzywoprzysięzca zostanie ukarany przez bóstwo śmiercią od własnej broni – tarcza go nie obroni, a jego własny miecz obróci się przeciwko niemu.

Podkreślało to rolę Peruna jako najwyższego sędziego, który surowo egzekwuje dotrzymywanie miru i umów międzyludzkich.

Warto jednak dodać, że Perun nie był jedynym bóstwem odpowiedzialnym za przysięgi. Był nim także Weles. Jak napisał Gieysztor:

„<Klęli się na swoje miecze i na Peruna swojego boga, i na Wołosa boga bydlęcego, i tak został utwierdzony pokój>. Podobnie stało się w roku 971, z tą różnicą, że wojownicy książęcy złożyli przysięgę na Peruna, podczas gdy <wszystka Ruś klęła się na Wołosa>”.

Można więc wywnioskować, że na Peruna przysięgali wojownicy, na Welesa zaś reszta ludu. Chociaż dodam, iż mogło to także zależeć od regionu, jak i okresu historycznego.

Duński biskup Absalon niszczy posąg słowiańskiego boga Świętowita w Arkonie. Domena publiczna, Laurits Tuxen

Jak chrześcijaństwo „przejęło” Peruna? Ślady bóstwa w folklorze

Proces chrystianizacji Słowiańszczyzny nie doprowadził do całkowitego wymazania Peruna z pamięci zbiorowej, lecz do jego transformacji i zakamuflowania pod postacią chrześcijańskich świętych. Kościół, nie mogąc w pełni wykorzenić głębokiej wiary w gromowładcę, dokonał swoistego „ochrzczenia” jego atrybutów i funkcji.

Święty Eliasz – bezpośredni następca Gromowładnego

Najważniejszą postacią, która przejęła funkcje Peruna, stał się prorok Eliasz (w tradycji wschodniej św. Ilja). Wybór ten nie był przypadkowy – biblijny opis proroka unoszącego się do nieba na ognistym rydwanie idealnie odpowiadał archaicznym wyobrażeniom o bóstwie burzy.

Jak napisał Szyjewski:

„Eliasz, jak wiadomo, został wniebowzięty wśród wichru na ognistym rydwanie (2 Krl 2,11). Gdzieś jednak musi przebywać i w świadomości ludowej jeździ nadal po niebie w swoim wozie, jego turkot to gromy, a ogień widać w postaci błyskawic. Innymi słowy Eliasz jest gromowładny, tym samym funkcjonalnie odpowiada Perunowi, który także prawdopodobnie w kodzie astralnym dosiadał Wielkiego Wozu niebiańskiego”.

Proroka Eliasza często wyobraża się na białym koniu (zwierzęciu Peruna) oraz dzierżącego włócznię (echo piorunowej broni Gromowładnego). 

Święci wojownicy

Innymi postaciami, które wchłonęły aspekty kultu Peruna, byli święci wojownicy.

Święty Jerzy (Jurij) przejął rolę solarnego bohatera otwierającego wiosnę i walczącego ze smokiem, co stanowiło chrześcijańską wersję mitu o pojedynku Peruna z Welesem. Z kolei Archanioł Michał, jako wódz wojsk niebieskich walczący z siłami chaosu, przejął militarny aspekt Gromowładcy.

Desekralizacja imienia

Wspominałem już o tym wcześniej, ale warto raz jeszcze to podkreślić na koniec. W języku polskim doszło do stopniowej desekralizacji imienia „Perun”. To od tego imienia wywodzi się słowo „piorun”. Następnie dawne wezwanie do sądu bożego nad daną osobą – „niech cię piorun trzaśnie!” – stało się regularnie używanym przekleństwem.

Z czasem wezwania te, jak i samo określenie „piorun”, utraciły swoje pierwotne znaczenie. Jednak przetrwały zarówno w mowie codziennej, jak i gwarze.

Podsumowanie – Perun Gromowładny, który przetrwał wieki

Perun to postać o wiele bardziej złożona, niż sugerują to popularne, często spłycone wyobrażenia. Nie był jedynie porywczym bóstwem ciskającym błyskawicami, lecz najwyższym gwarantem kosmicznego porządku, sędzią i suwerenem. To na jego imię i na jego piorunowy oręż ruskie drużyny składały przysięgi, a strach przed jego gniewem był tak wielki, że samo imię władcy niebios z czasem stało się magicznym tabu.

Perun uosabiał wszystko to, co dla naszych przodków było fundamentem funkcjonowania świata: prawo, siłę obronną oraz życiodajny deszcz przynoszący plony.

Zrozumienie natury Gromowładnego to klucz do zrozumienia całej słowiańskiej wizji świata. Jego wieczny, mityczny konflikt z Welesem – starcie nieba z podziemiami, ognia z wodą, smoka ze żmijem – ukazuje fascynujący dualizm, na którym mitologia Słowian zbudowała swoją rzeczywistość. Świat nie dzielił się na proste dobro i zło, ale na potężne, równoważące się siły, bez których istnienie nie byłoby możliwe. Z kolei w henoteistycznym systemie Perun zajął miejsce bóstwa niemal absolutnego, ukrywającego się pod wieloma obliczami i hipostazami.

I choć chrystianizacja oficjalnie zrzuciła jego posągi ze wzgórz i kapiszcz, bóg burzy okazał się zbyt potężny, by po prostu zniknąć. Zakamuflowany pod postacią świętego Eliasza pędzącego po niebie ognistym rydwanem, ukryty w walczącym ze smokiem świętym Jerzym, a nawet wrośnięty na stałe w nasz język poprzez słowo „piorun” – przetrwał próbę czasu. Perun to nie tylko relikt pogańskiej przeszłości – to potężny, kulturowy archetyp, który wciąż grzmi nad naszymi głowami.

Dla dociekliwych (źródła):

  1. Gieysztor A., Mitologia Słowian, Wydawnictwa Uniwersytetu Warszawskiego, Warszawa 2006.
  2. Szyjewski A., Religia Słowian, Wydawnictwo WAM, Kraków 2003.
  3. Merski R., Antosik G., Słowianie. Wiara i kult, Wydanie drugie, Wrocław 2021.
  4. Miszczak W., Pierwotna religia Słowian jako religia henoteistyczna.
  5. Saxo Grammaticus, Gesta Danorum, XII/XIII wiek.