​​​​​​​

Strona www stworzona w kreatorze WebWave.

KUP TERAZ

Legendy Polskie

Ilustracja przedstawiająca napięcie między bohaterami podczas rozmowy. Wizualizacja walki o status i podtekstu w scenie negocjacji w fantastyce.
16 lutego 2026

Dialogi, które tną jak brzytwa i te, które leczą rany. Jak pisać rozmowy w fantastyce?

Wielu autorów traktuje dialogi jak „przerwę na papierosa” w fabule. Opisy się skończyły, akcja zwolniła, więc bohaterowie siadają i zaczynają wymieniać się informacjami. To błąd, przez który odbiorca danego dzieła zaczyna kartkować książkę.

Wielu czytelników uważa, że dialogi to kluczowy element książek fantastycznych. Niektórzy wręcz nie mogą się doczekać, kiedy opisy się skończą, a dwie jego ulubione postacie zaczną się kłócić. Kiedy więc wyczekiwany dialog to sucha wymiana informacji czy bezpostaciowa kłótnia, to czuje się oszukany.

Jak więc pisać dialogi? Oto 4 zasady kucia dialogów, aby wciągnąć czytelnika na dobre!

1. Grzech Główny: „Jak wiesz, Bob...” – nadmierna ekspozycja

Największą zbrodnią jest używanie dialogów do tłumaczenia czytelnikowi świata, kiedy cała rozmowa nie ma odpowiedniego kontekstu. Tłumaczenie świata to tak zwana ekspozycja. To momenty, w których przedstawiasz czytelnikowi świat i tłumaczysz jego zasady. Czy to system magiczny, czy to technologię – wszystko, co czytelnik powinien wiedzieć, żeby zrozumieć Twój świat.

Rzecz w tym, że bohaterowie nie powinni mówić sobie rzeczy, które oboje wiedzą, tylko po to, żebyś Ty (autor) mógł przekazać info.

  • Jak to zrobić źle:

    – Jak wiesz, Janie, Wielka Wojna skończyła się pięć lat temu, a nasz król, który jest tyranem, podniósł podatki na sól.
    – Tak, Marku, pamiętam to, bo przecież obaj straciliśmy tam ojców.


Nikt tak nie rozmawia! To brzmi jak podręcznik historii czytany przez syntezator mowy. Jest to sztuczny dialog, który sprawia, że czytelnik może i dowiaduje się czegoś o świecie, lecz jest to tłumaczenie pozbawione jakiejkolwiek finezji.

  • Jak to zrobić dobrze:

    Marek splunął na buty poborcy.
    – Pięć lat spokoju, a ten wciąż doi nas jak krowy.
    – Zostaw – syknął Jan. – Mój ojciec nie zginął pod Wisztrunią, żebym ja teraz zawisł za pyskowanie urzędnikowi.
     

Dostajemy te same fakty (była wojna, król zdziera, ojcowie nie żyją), ale są one naturalną częścią świata. Emocje odgrywają tu kluczową rolę.

Co istotne: dialogi to świetny sposób na ekspozycję. Możesz np. wprowadzić postać mentora, która tłumaczy protagoniście jakieś istotne fakty o świecie. Rzecz w tym, żebyś zrobił to umiejętnie, a nie stworzył z tego suchą wymianę informacji bez żadnego kontekstu i emocji.

2. Sztuka Podtekstu – siła niewypowiedzianego

W życiu rzadko mówimy wprost: „Jestem na ciebie wściekły, bo mnie nie doceniasz”. W literaturze nie powinniśmy robić tego prawie nigdy. To, co bohater mówi, to tekst. To, co myśli, to podtekst. Dobre dialogi dzieją się, gdy te dwie warstwy się rozjeżdżają.

Przykład: małżeństwo, które się rozpada. Ona go zdradziła, on wie, ale boi się zapytać.

  • Wersja amatorska (Tekst = Podtekst):

    – Jestem smutny, bo chyba mnie zdradzasz.
    – Tak, zdradzam cię i jest mi to obojętne.
     

  • Wersja z podtekstem:

    – Zupa jest za słona – mruknął, nie podnosząc wzroku.
    – Zrobiłam ją tak samo jak zawsze.
    – Właśnie w tym problem. Wszystko jest tak samo jak zawsze.
    Odłożyła łyżkę. Dźwięk uderzenia o porcelanę był głośniejszy niż krzyk.
    – Więc może powinieneś zacząć jadać na mieście.
     

W tej scenie nie padło słowo o zdradzie, ale to małżeństwo właśnie umarło nad talerzem pomidorowej.

3. Moment Ogniska – o czym rozmawiają, gdy nie zabijają smoków?

Według wielu sztuk nowoczesnego pisania każda linijka dialogu powinna mieć znaczenie dla fabuły lub popychać akcję do przodu. Jednak moim zdaniem to błędna zasada, zwłaszcza w fantastyce.

Nie każdy dialog musi posuwać akcję do przodu. Czasami musisz zatrzymać czas i pozwolić postaciom żyć. Gimli i Legolas w Władcy Pierścieni liczący zabitych orków. Tyrion i Bronn w Grze o Tron gadający o kobietach i winie. Te rozmowy nie zmieniają fabuły, ale zmieniają chemię.

Jeśli Twoi bohaterowie rozmawiają tylko o misji lub wielkich sprawach, to są dla czytelnika tylko pionkami lub sztucznymi postaciami. Pozwól im pogadać o „głupotach”. O tym, co jedli w dzieciństwie. O tym, czego się boją. O tym, jak śmierdzą buty po tygodniu marszu. Te „zbędne słowa” są niezbędne, jeśli budują intymność. To jest różnica między „kolegami z pracy” a „braćmi broni”.

Oczywiście nie przesadzaj też w drugą stronę. Setki linijek dialogów o niczym zanudzą większość czytelników. Jednak kilka zdań, budujących relację i ukazujących ludzką twarz bohaterów sprawią, iż Twoje postacie będą bardziej wiarygodne.

4. Status – kto tu rządzi?

Rozmowa to także przeciąganie liny. Ktoś zawsze ma Wysoki Status (dominuje, przerywa, ignoruje), a ktoś Niski Status (tłumaczy się, prosi, mówi szybko).

Najciekawsze sceny to te, w których status się zmienia. Wyobraź sobie króla (Wysoki Status) i błazna (Niski Status). Król wydaje rozkaz. Błazen rzuca jeden celny żart o królowej. Nagle król milknie, a błazen się uśmiecha. Status się odwrócił.

To szalenie ciekawa dynamika zwłaszcza wtedy, kiedy piszesz political fiction. Diuna oraz Pieśni Lodu i Ognia są w dużej mierze oparte o tego typu dialogi. Postacie próbują tam nawzajem siebie wybadać, zrozumieć, dowiedzieć się, co wie przeciwnik właśnie poprzez przeciąganie liny.

I nierzadko te dialogi są czymś, co popycha całą fabułę naprzód oraz rozpoczyna nowe wątki.

Dwóch zmęczonych wojowników przy ognisku. Przykład sceny budującej intymność i więź między protagonistą a towarzyszem poprzez dialog o codzienności.

Ćwiczenie dla Ciebie – rozmowa przy ognisku

Chcesz sprawdzić, czy czujesz podtekst i chemię? Napisz krótką scenę (ok. 150-200 słów) według tych wytycznych:

  • Sytuacja – dwójka bohaterów (protagonista i jego towarzysz) siedzi przy ognisku. Jest noc, są zmęczeni.

  • Temat jawny (Tekst) – rozmawiają o jedzeniu (np. o tym, jak twarde są suchary, albo o wymarzonej pieczeni).

  • Temat ukryty (Podtekst) – tak naprawdę rozmawiają o tym, że jeden z nich (albo oboje) jutro prawdopodobnie zginie, bo czeka ich samobójcza misja.

  • Zasada – nie wolno im użyć słów: „śmierć”, „strach”, „jutro”, „koniec”, „walka”.

  • Cel – spraw, by czytelnik poczuł ich lęk i miłość braterską, czytając wyłącznie o jedzeniu.


Spróbuj to napisać. Jeśli poczujesz, że rozmowa o czerstwym chlebie ściska Cię za gardło – gratulacje. Właśnie wykułeś prawdziwy dialog.