KUP TERAZ
Nazywam się Adrian i od lat tropię ślady dawnych wierzeń Słowian. W moich tekstach nie znajdziesz wyssanych z palca legend – każdą opowieść buduję na fundamencie prac prof. Aleksandra Gieysztora i innych wybitnych badaczy. Moją misją jest pokazanie Ci naszych korzeni w sposób rzetelny i wolny od przekłamań.
Tę samą pasję do tworzenia przelewam na karty moich książek. W Legendach Polskich dokonuję re-tellingu podań, którymi zaczytywaliśmy się do snu. Z kolei w Opowieściach Ku – moim ukochanym dziele – zapraszam Cię do onirycznego świata baśni i mitologii, gdzie magia jest ważniejsza niźli ludzka logika.
Strona www stworzona w kreatorze WebWave.
Wyobraź sobie zapach spalonego prochu, który gwałtownie miesza się z gryzącym ozonem. Huk wystrzału z ciężkiego rewolweru bezlitośnie przerywa starożytną inkantację, a krew syczy na rozgrzanym mosiądzu.
Walka w steampunk fantasy to zupełnie inna para kaloszy niż klasyczne starcia na miecze i tarcze. To brutalny, brudny taniec, w którym magia musi nadążyć za bezlitosnym tempem rewolucji przemysłowej, albo też technologia desperacko goni magię. Kiedy do gry wchodzi broń palna, pancerze wspomagane parą i zaawansowana inżynieria, na polu bitwy przestają obowiązywać dawne zasady.
Aby czytelnik wstrzymał oddech podczas czytania Twoich scen akcji, musisz odrzucić średniowieczne schematy, wyposażyć bohaterów w innowacyjny arsenał i rzucić ich w sam środek bezwzględnego, industrialnego środowiska.
W świecie maszyn tradycyjna broń biała może szybko stać się bezużyteczna, jeśli nie nadąża za magią i technologią. Dlatego pisząc swoją książkę w realiach steampunk fantasy, zaprojektuj oręż, który odzwierciedla ducha epoki: połączenie magii, technologii i pragmatyzmu.
Rewolwery na runy i alchemiczna amunicja – zwykła ołowiana kula może nie przebić pancerza wspomaganego magią. Dlatego rewolwerowcy używają nabojów wytrawianych kwasem i grawerowanych mikroskopijnymi runami. Wyobraź sobie snajpera, który zamiast prochu używa skompresowanego żywiołu wiatru, aby wystrzelić pocisk bez żadnego huku, albo szklane kule wypełnione skroplonym światłem, które oślepiają przeciwników w ciemnych zaułkach.
Broń biała z napędem parowym – zwykły miecz odbije się od mechanicznego pancerza, ale ostrze napędzane miniaturowym tłokiem parowym, ukrytym w rękojeści, przebije stalową płytę jak papier. Młoty kinetyczne krasnoludzkich robotników zyskują zabójczą moc, gdy w momencie uderzenia uwalniają sprężoną energię z magicznych kondensatorów.
Magia jako ciężka artyleria – rzucanie czarów staje się zjawiskiem zmechanizowanym. Zamiast machać różdżką, mag bojowy celuje z mosiężnej rękawicy, przez które przepuszcza surową manę. Przeciążenie takiego sprzętu grozi wybuchem, co dodaje walce ogromnego napięcia.
Zbroja płytowa w starciu z bronią palną to po prostu drogi, metalowy grobowiec. Rycerski pancerz spowalnia, a w steampunkowej strzelaninie liczy się ułamek sekundy i znalezienie osłony. Zmień podejście do defensywy swoich bohaterów.
Zamiast ciężkiej stali, ubierz ich w długie, skórzane płaszcze podbite alchemicznie wzmacnianym kevlarem lub jego fantastycznym odpowiednikiem, np. jedwabiem z magicznych pająków. Wprowadź runiczne tkactwo ochronne: ubrania, w których nici tworzą skomplikowane obwody runiczne.
Taki płaszcz może pochłonąć uderzenie kuli, ale kosztem nagrzania się materiału, co zmusza bohatera do zrzucenia odzienia po otrzymaniu kilku uderzeń.
Pole jest tutaj bardzo szerokie. Możesz również zwrócić uwagę na samą mobilność postaci w Twoim świecie. Przykładowo: żołnierze noszą specjalne obuwie napędzane magią pary, które pozwala im pokonywać olbrzymi dystans jednym skokiem.
W poprzednim poradniku zbudowaliśmy dymiące Miasto-Maszynę. Teraz zamieńmy je w pułapkę.
W steampunk fantasy środowisko rzadko jest neutralne. Pełno w nim zabójczych maszyn, gorącej pary i odsłoniętych kabli. Bohaterowie, którzy potrafią wykorzystać to otoczenie, zyskują przewagę nad lepiej uzbrojonym wrogiem. Zastosuj w walce element industrialnego chaosu:
„Kula strzaskała mosiężny zawór tuż nad głową inspektora. Ułamek sekundy później korytarz wypełnił się ryczącą, trzystopniową parą uciekającą z magistrali ciepłowniczej. Inspektor padł na mokry, wibrujący bruk, zasłaniając twarz płaszczem, podczas gdy jego przeciwnik zaczął przeraźliwie krzyczeć, upuszczając na wpół załadowany rewolwer prosto w kałużę gotującej się wody”.
Zmuś bohaterów do improwizacji. Niech przebiją rurę z gazem oświetleniowym, a następnie rzucą małą, ognistą inkantację, tworząc improwizowaną bombę termobaryczną. Niech wykorzystają zębate pasy transmisyjne w fabryce, by błyskawicznie dostać się na wyższy poziom, uciekając przed szarżującym, parowym golemem.

Świetnie napisana walka to konflikt, w którym obie strony mają inne wady i zalety. W starciu strzelca z magiem powstaje fascynująca asymetria.
Broń palna jest natychmiastowa. Wystarczy pociągnąć za spust, by zabić. Wymaga jednak przeładowania, a w epoce wczesnych rewolwerów czy karabinów bębenkowych jest to proces powolny i stresujący. Kule mogą się skończyć, a mechanizm zaciąć od wszechobecnego pyłu węglowego.
Magia z kolei oferuje potężną siłę rażenia (np. przywołanie ściany ognia), ale wymaga czasu na skupienie i inkantację. W świecie, gdzie ołowiana kula leci z prędkością dźwięku, czarodziej nie ma luksusu stania w miejscu przez pięć sekund i deklamowania długich zaklęć. Musi się chować, uciekać i polegać na szybkich, niestabilnych czarach. Gdy mag i rewolwerowiec walczą ze sobą, powstaje niesamowita dynamika: strzelec próbuje zabić maga przed rzuceniem czaru, a mag stara się przetrwać do momentu, aż rewolwer usłyszy głuche „kliknięcie” pustego bębenka.
Możesz także sprawić, że „nowa magia” jest potężniejsza niż starsza. Nowocześnie magowie uczą się wykorzystywać jednocześnie broń i technologię, stając się żołnierzami idealnymi.