​​​​​​​

Strona www stworzona w kreatorze WebWave.

KUP TERAZ

Legendy Polskie

Artystyczna wizja boga Welesa z mitologii Słowian, zasiadającego przy stole pełnym rytualnych ofiar. Obraz przedstawia postać w grubych futrach, otoczoną przez tradycyjne jadło, miód pitny i dary.
08 lutego 2026

Słowiański tydzień magii i przysiąg. Święto na cześć tego, którego zwano Bogiem Bydlęcym

Choć luty kojarzy nam się głównie z mrozem i oczekiwaniem na pierwsze tchnienie wiosny, w kalendarzu Słowian był to jeden z najbardziej intensywnych duchowo okresów w roku. Gdy światło dnia jest wciąż słabe, a zapasy w spichlerzach zaczynają topnieć, oczy naszych przodków zwracały się ku dołowi – ku korzeniom świata i temu, który włada ukrytymi zasobami.

Centralnym punktem tego czasu jest 11 lutego, kiedy przypada główne Święto Welesa. Jednak dla osób kultywujących rodzimą wiarę, celebracja nie zamyka się w jednej dobie. Cały tydzień, od 9 do 15 lutego, to tzw. Tydzień Welesa, czas wielkiego przejścia i magii.

Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o samym Welesie, serdecznie zapraszam do poniższego artykułu:

Słowiański bóg, którego Kościół zmienił w diabła. Twoje złoto należy do niego

Czas, gdy Nawia puka do wrót Jawii

W mitologii słowiańskiej luty to moment dominacji sił chtonicznych. Wierzy się, że w tym tygodniu granica oddzielająca świat żywych (Jawię) od krainy zmarłych (Nawii) staje się wyjątkowo przepuszczalna.

W przeciwieństwie do jesiennych Dziadów, które są czasem wspominkowym, lutowe Welesowe skupia się na mocy transformacji. To moment, w którym Pan Podziemi manifestuje swoją rolę jako strażnik najświętszych przysiąg, pan magii oraz dawca bogactwa, które – podobnie jak ziarno – musi najpierw spędzić czas pod ziemią, by móc wykiełkować.

Co istotne: Nawię często wyobrażamy sobie jako krainę zła bądź cierpienia. Może to być wynikiem chrystianizacji – Kościół dbał o to, aby wykorzenić nasze rodzime wierzenia. Jednak nasi przodkowie nie postrzegali Nawii jako złej, a Jawii jako dobrej.

Jawia to strefa materialna, w której żyjemy tu i teraz. Nawia z kolei jest domeną przodków, duchów i wszystkiego, co niepoznane ludzkimi zmysłami. Nie ma tu mowy o dobrej oraz złej strefie, a dwóch, przenikających się światach.

Chrześcijańska maska – Święty Błażej i ryk wilków

Proces chrystianizacji nie był w stanie wykorzenić kultu tak potężnego bóstwa. Zamiast walki, wybrano asymilację. Funkcje Welesa jako opiekuna zwierząt i strażnika przed chorobami przejął w ludowej obrzędowości święty Błażej.

W tradycji wiejskiej święty ten stał się bezpośrednim spadkobiercą słowiańskiego boga. Do dziś w niektórych regionach 11 lutego (lub w zbliżonym terminie 3 lutego w kalendarzu rzymskim) święci się wodę, sól i owies, mające chronić bydło przed pomorem i atakami wilków. Słynne „błażejki” – skrzyżowane świece używane do błogosławieństwa gardła – mogą być dalekim echem dawnych rytuałów związanych z mocą słowa i przysięgi, którymi władał Weles.

Podobieństwo jest uderzające: Błażej, podobnie jak Weles, chroni to, co dla rolnika najcenniejsze, operując na pograniczu świata natury i sacrum. Więcej pisałem o tym w poniższym artykule:

Zapomniana broń Słowian na „wilczy miesiąc”. Dlaczego 2 lutego nasi przodkowie przystawiali ogień do gardła?

Jak współcześnie świętują Rodzimowiercy?

Współczesne obchody Welesowego to połączenie rekonstrukcji historycznej i żywej duchowości. Dla rodzimowierców ten tydzień to czas wyciszenia, ale i konkretnych działań rytualnych. Świętuje się (w zależności od regionu oraz konkretnego wyznania) w następujący sposób:

  1. Rytuał Oczyszczenia i „wołchwienie" – tradycja nakazuje, aby przed kulminacją święta dokładnie uprzątnąć nie tylko domostwo, ale i umysł. W niektórych grupach to czas na wróżenie (tzw. wołchwienie), poszukiwanie wizji oraz kontakt z duchami opiekuńczymi. Weles jako patron magii sprzyja tym, którzy szukają odpowiedzi w snach i intuicji.

  2. Tabu Boga Bydlęcego – jako bóg opiekujący się rogacizną (stąd przydomek „Bóg Bydlęcy”), Weles wymaga w tym czasie szczególnego szacunku dla zwierząt. 11 lutego tradycyjnie obowiązuje ścisły zakaz jedzenia mięsa wołowego. Zamiast tego, składa się ofiary z nabiału, miodu i ziarna, prosząc o zdrowie dla domowego inwentarza i domowych pupili.

  3. Uczta Obfitości – centralnym elementem jest wspólny posiłek. Na stołach króluje kasza obficie kraszona tłuszczem oraz miód pitny. Każdy kęs ma przypominać o tym, że bogactwo (dawniej mierzone ilością bydła, dziś zasobami portfela) jest darem od Pana Podziemi, który należy szanować.

  4. Ofiary dla Przodków – choć to nie Dziady, to właśnie Weles opiekuje się duszami na niebiańskich pastwiskach Nawii. Podczas święta często wystawia się symboliczną porcję jedzenia dla przodków, dziękując im za opiekę nad korzeniami rodu.


Zaznaczam tutaj, że nie jestem autorytetem w kwestii tego, jak świętować Welesowe. Poszczególne wyznania rodzimowiercze mają swoje własne tradycje. Różnią się one także w zależności od regionu Słowiańszczyzny. Dlatego zachęcam, abyś odnalazł to, co najmocniej rezonuje z Twoją duszą!

Ilustracja przedstawiająca tradycyjne obchody Święta Welesowego (czyli lutego) w słowiańskiej wiosce.

Dlaczego Tydzień Welesa jest ważny dzisiaj?

W świecie odciętym od rytmów natury, Tydzień Welesa przypomina o konieczności balansu. Nie byłoby letniego słońca Peruna bez mroźnej, podziemnej inkubacji Welesa. To czas na:

  • Dotrzymywanie słowa – składanie i odnawianie przysiąg. Weles był surowym sędzią dla kłamców.

  • Inwestowanie w ziarno – planowanie nowych przedsięwzięć finansowych i kreatywnych.

  • Akceptację mroku – zrozumienie, że śmierć i zastój są naturalnymi etapami cyklu, z których rodzi się nowe życie.
     

Luty, mimo swojej surowości, jest więc czasem nadziei. Pod grubą warstwą śniegu i lodu, w krainie Welesa, życie już zaczyna pulsować, czekając na pierwszy sygnał do przebudzenia.