KUP TERAZ
Nazywam się Adrian i od lat tropię ślady dawnych wierzeń Słowian. W moich tekstach nie znajdziesz wyssanych z palca legend – każdą opowieść buduję na fundamencie prac prof. Aleksandra Gieysztora i innych wybitnych badaczy. Moją misją jest pokazanie Ci naszych korzeni w sposób rzetelny i wolny od przekłamań.
Tę samą pasję do tworzenia przelewam na karty moich książek. W Legendach Polskich dokonuję re-tellingu podań, którymi zaczytywaliśmy się do snu. Z kolei w Opowieściach Ku – moim ukochanym dziele – zapraszam Cię do onirycznego świata baśni i mitologii, gdzie magia jest ważniejsza niźli ludzka logika.
Strona www stworzona w kreatorze WebWave.
W steampunk fantasy estetyka to za mało. Same mosiężne gogle i zębatki przyszyte do płaszcza nie zbudują spójnego uniwersum. Napięcie fabularne, jak i konstrukcja świata w tym gatunku biorą się z konkretnego zderzenia: magia spotyka się z masową produkcją i bezlitosnym postępem rewolucji przemysłowej.
To zderzenie daje Ci jako autorowi ogromne pole do manewru. Możesz pójść w stronę wielkiej, awanturniczej przygody i cudów inżynierii, albo skręcić w mrok, tworząc duszny, industrialny koszmar, w którym ludzkie życie wycenia się w tonach węgla.
Od czego zacząć budowę takiego świata?
Zanim rozpalisz pod kotłami w Twojej książce, musisz zdecydować, kto będzie dorzucał do pieca. Dosłownie. Wprowadzenie rewolucji przemysłowej do świata high fantasy bezpowrotnie niszczy stary porządek. Zapomnij o leśnych chatkach, śpiewających druidach i krasnoludach kujących miecze w podziemnych jaskiniach. W erze maszyn te archaiczne motywy zderzają się z bezlitosnym rynkiem.
To doskonała okazja, by całkowicie odwrócić znane tropy. Wykorzystanie długowiecznych, arystokratycznych ras w roli bezwzględnych prezesów korporacji energetycznych, a potężnych orków jako taniej siły roboczej, to gotowy przepis na brutalny konflikt klasowy.
Tak przebudowane społeczeństwo potrzebuje jednak odpowiedniej scenografii. Klasyczne stolice z urokliwym ryneczkiem pośrodku to relikt przeszłości. Prawdziwe napięcie w epoce industrialnej rośnie w pionie. Geografia Twojego świata musi stać się odzwierciedleniem nierówności społecznych.
Zaprojektuj przestrzeń, która sama w sobie jest potworem. Stwórz wertykalną strukturę, w której elity pławią się w słońcu na zawieszonych w powietrzu platformach. W tym samym czasie biedota dusi się w gęstym smogu dolnych tarasów, a sama przestrzeń wokół nich wibruje, zgrzyta i nieustannie pachnie rdzewiejącym żelazem.
Zmuś czytelnika, by fizycznie poczuł ciężar tego miejsca.
Skoro Twój świat jest w dużej mierze zmechanizowany, musisz podjąć najważniejszą decyzję w procesie worldbuildingu: w jaki sposób magia współpracuje z technologią? Sposób, w jaki to rozwiążesz, podyktuje warunki wielu konfliktów w Twojej książce fantasy.
Jeśli chcesz, by czary miały rygor naukowy, obuduj je surowymi zasadami. W takim świecie nie ma miejsca na machanie różdżką. Liczą się ciśnienie, zawory i skroplona mana. Pozwoli Ci to na wykreowanie fascynujących ograniczeń narracyjnych. Magia wymaga drogiego, fizycznego paliwa. Magowie-inżynierowie zmuszeni są do używania mosiężnych kalkulatorów zaklęć, a każdy błąd w obliczeniach grozi poparzeniami runicznymi lub śmiertelnymi chorobami zawodowymi.
Z drugiej strony możesz całkowicie odrzucić wyliczenia i postawić na niewyjaśnione cuda ukryte w maszynowni. Jeśli zdecydujesz się wprowadzić duchy w mosiężnych trybach, zdejmujesz z siebie fartuch naukowca. W tym wariancie statki powietrzne reagują na nastroje załogi, maszyny zyskują własną, kapryśną świadomość, a zaklęcia są zjawiskiem, które wymyka się inżynieryjnej logice. To podejście rewelacyjnie buduje klimat tajemnicy w sercu brudnej, dymiącej metropolii.
Gdy masz już rasowy kocioł, wertykalne miasto i zasady działania magii, czas przetestować ten świat w warunkach skrajnego stresu. Steampunk fantasy potrafi być opowieścią o wielkim zachwycie, ale równie łatwo zamienia się w piekło na ziemi.
System jako bezduszny oprawca – zamiast mrocznych tyranów z mieczem, wprowadź monopol na przetrwanie. Świetnym narzędziem do łamania bohaterów są wyniszczające, łamiące człowieczeństwo industrialne realia. Wystarczy, że korporacje sprywatyzują światło słoneczne i opodatkują filtry na czyste powietrze. W takich realiach zdesperowana jednostka nie walczy o uratowanie królestwa. Walczy o kolejny oddech, zmuszona do montowania w piwnicy broni z kradzionego złomu.
Brudna, industrialna walka – gdy na ulicach w końcu wybucha bunt (a w tych realiach to nieuniknione), zapomnij o szlachetnych pojedynkach. W erze maszyn na polu bitwy królują ołów, para i skroplona mana. Starcia stają się brutalnym, asymetrycznym tańcem. Bohater uzbrojony w miecz ginie w sekundę, pęknięta rura z gotującą się wodą jest równie groźna co kule z rewolweru, a czas potrzebny na zmianę rozgrzanego bębenka staje się sprawą życia i śmierci. Wygrywa ten, kto lepiej wykorzysta fabryczne środowisko.

Tworzenie steampunkowego uniwersum to skomplikowany, ale niezwykle satysfakcjonujący proces. Masz do dyspozycji potężne narzędzia: od społecznych nierówności wpisanych w wertykalną architekturę, przez systemy magiczne oparte na termodynamice lub baśniowych anomaliach, aż po brutalne starcia z użyciem rewolwerów i skroplonej many.
Zamiast powielać utarte schematy średniowiecznego fantasy, zderzasz starożytne siły z trybami bezlitosnego kapitalizmu, co samo w sobie generuje potężne napięcie fabularne.
Teraz czas, abyś wprawił tę wielką maszynę w ruch. Wybierz jeden, najbardziej intrygujący Cię element: opresyjny monopol korporacji, magiczną pylicę czy majestatyczny statek powietrzny i wokół niego zacznij budować swoją historię. Nie bój się eksperymentować, łamać konwencji i brudzić rąk fabularnym smarem. Twój industrialny świat jest już zbudowany, teraz wystarczy wrzucić w jego tryby pierwszego, niepokornego bohatera.
Powodzenia, Kowalu Opowieści!