KUP TERAZ
Nazywam się Adrian i od lat tropię ślady dawnych wierzeń Słowian. W moich tekstach nie znajdziesz wyssanych z palca legend – każdą opowieść buduję na fundamencie prac prof. Aleksandra Gieysztora i innych wybitnych badaczy. Moją misją jest pokazanie Ci naszych korzeni w sposób rzetelny i wolny od przekłamań.
Tę samą pasję do tworzenia przelewam na karty moich książek. W Legendach Polskich dokonuję re-tellingu podań, którymi zaczytywaliśmy się do snu. Z kolei w Opowieściach Ku – moim ukochanym dziele – zapraszam Cię do onirycznego świata baśni i mitologii, gdzie magia jest ważniejsza niźli ludzka logika.
Strona www stworzona w kreatorze WebWave.
Steampunk ma różne oblicza. Jeśli jednak decydujesz się na steampunk fantasy, to musisz też przemyśleć to, jaki system magiczny wybrać: miękki czy twardy? Szerzej oba systemy omawiałem w poniższych artykułach:
Magia skąpana we mgle. Jak stworzyć unikalny klimat, który porwie czytelnika?
Magia, która działa jak fizyka. Dlaczego fascynuje czytelników, jak i autorów fantasy?
W świecie steampunku magia to gałąź nauki. Mogła być wcześniej sztuką tajemną i mistyczną, lecz wraz z rewolucją przemysłową została obdarta z szat mitu. Teraz to po prostu zasób, którym należy umiejętnie gospodarować.
W takim świecie musisz narzucić magii sztywne ramy, zjawiska uboczne i koszty, które bohater może na bieżąco kontrolować na mosiężnym manometrze. Pamiętaj o złotej zasadzie Brandona Sandersona: to nie potęga magii czyni historię ciekawą, lecz jej ograniczenia.
W hard magic system nic nie bierze się z powietrza. Kula ognia rzucona przez maga musi skądś czerpać ciepło, masę lub paliwo. W epoce przemysłowej zaklęcia wymagają bardzo konkretnego zasilania, a fizyka nierzadko upomina się o swoje. Jak to możesz wykorzystać?
Sięgnij po ograniczenia zasilania. Kiedyś magowie musieli używać rzadkich kryształów many, które ładowały się tylko podczas burzy. Teraz mogą nosić dziesiątki masowo wyprodukowanych mini-zbiorników ze skroploną maną. Są lekkie, stosunkowo niedrogie w porównaniu do kryształów, a przy tym szeroko dostępne.
Ich wada? Są niestabilne. Jeśli mag odpowiednio ich nie zabezpieczy, jeden strzał z rewolweru zakończy życie czarodzieja w efektownej (i efektywnej) eksplozji energii.
Możesz także sięgnąć po system wymiany równoważnej, znany ze świetnego anime Full Metal Alchemist. Magia oddaje to, co zabiera. Jeśli więc Twój czarodziej błyskawicznie zamraża rurę z parą, to otoczenie musi przyjąć oddane ciepło. Może to oznaczać, że okoliczne budynki nagrzewają się do tego stopnia, iż stają się niestabilne. Albo dosłownie stają w płomieniach.
Steampunk fantasy jest świetnym motywem na eksplorowanie kosztów używania magii. Możesz je podzielić na różne kategorie, np. choroby zawodowe, skutki krótko- i długoterminowe, czy też koszty dla otoczenia.
Nic nie stoi na przeszkodzie, abyś powyższe koszty łączył. Wręcz przeciwnie: możesz stworzyć bardzo ciekawy system, kombinując z różnymi chorobami i ograniczeniami. Pamiętaj jednak, aby nie przesadzić. W końcu steampunk fantasy oznacza, że magia powinna tam występować, nieprawdaż?
W twardym systemie steampunku magowie to de facto naukowcy czy inżynierowie. Ich sprzęt musi mieć konkretne działanie, jak i ograniczenia.
„Wskaźnik na nadgarstku inkwizytora dobił do czerwonego pola, a szklana fiolka z syntetyczną maną pękła z suchym trzaskiem. Zaklęcie kinetycznej tarczy rozpadło się w deszczu niebieskich iskier pod naporem ołowiu. Inkwizytor zaklął, gdy resztki nieprzefiltrowanej energii cofnęły się miedzianym kablem prosto w jego przedramię. Zapachniało palonym mięsem i ozonem. Nie miał czasu na systemowe chłodzenie układu – musiał fizycznie, brutalnie wyrwać dymiący kabel z gniazda w pancerzu, zanim zwarcie ugotowałoby mu krew”.
Jakie narzędzia możesz oddać w ręce bohaterów? Przeróżne!
Rzucanie potężnych czarów elektrycznych generuje równie potężny odrzut. Mag, zanim wystrzeli z energetycznej lancy, musi wbić w bruk miedziany pręt połączony przewodem z butem, w przeciwnym razie siła odrzutu złamie mu nogi.
Skomplikowane zaklęcia nie są recytowane z pamięci jak wierszyki. Są wytłoczone na mosiężnych kartach, które wsuwa się do mechanicznego analizatora (tzw. kalkulatora zaklęć) zamontowanego na przedramieniu. Rysa na karcie, zacięcie się bębenka lub brud w mechanizmie oznacza, że czar eksploduje w twarz rzucającemu.
Możliwości są nieskończone.
Dzięki twardym zasadom zyskujesz niesamowite narzędzie do budowania napięcia w walce. Skoro magia kosztuje i wymaga sprzętu, bohater musi stale zarządzać budżetem i ryzykować.
Co zrobi Twoja postać, gdy w środku starcia uszkodzony zawór zablokuje dopływ many do rękawicy? Albo gdy okaże się, że zakupiona na czarnym rynku amunicja magiczna jest chrzczona zwykłą wodą i daje o połowę mniejsze ciśnienie kinetyczne, niż zakładał plan?
Bohater nie może po prostu „skupić się mocniej” i uratować dnia potęgą woli. Musi improwizować, użyć fizycznego otoczenia lub naprawić sprzęt pod ostrzałem... albo uciec z pola bitwy i liczyć na cud.