KUP TERAZ
Nazywam się Adrian i od lat tropię ślady dawnych wierzeń Słowian. W moich tekstach nie znajdziesz wyssanych z palca legend – każdą opowieść buduję na fundamencie prac prof. Aleksandra Gieysztora i innych wybitnych badaczy. Moją misją jest pokazanie Ci naszych korzeni w sposób rzetelny i wolny od przekłamań.
Tę samą pasję do tworzenia przelewam na karty moich książek. W Legendach Polskich dokonuję re-tellingu podań, którymi zaczytywaliśmy się do snu. Z kolei w Opowieściach Ku – moim ukochanym dziele – zapraszam Cię do onirycznego świata baśni i mitologii, gdzie magia jest ważniejsza niźli ludzka logika.
Dla dawnych Słowian góra nie była po prostu wzniesieniem terenu. Była centrum wszechświata, monumentalnym axis mundi (Osią Kosmiczną). Zanim zaczęto wznosić drewniane chramy, to właśnie szczyty wzniesień pełniły funkcję pierwszych, naturalnych świątyń.
W tym zakresie motyw góry konkurował z Astralnym Drzewem, które również w mitologii Słowian mogło pełnić funkcję axis mundi.
Słowianie nie wybierali świętych gór przypadkowo. Szukali miejsc, które naturalnie odwzorowywały mit o Górze Kosmicznej wyłaniającej się z pierwotnych wód. Aby stworzyć boskie sanktuarium, ukształtowanie terenu musiało zostać odpowiednio zaadaptowane i odcięte od sfery profanum (codzienności).
Święte wzniesienie musiało posiadać konkretne elementy strukturalne:
Drzewo Kosmiczne na szczycie – na samej górze musiało rosnąć stare, potężne drzewo. Najczęściej był to dąb lub jawor, które fizycznie sięgało nieba.
Woda u korzeni – u podnóża góry musiało znajdować się źródło lub rzeka, symbolizujące pierwotne wody chaosu. Był to także żywioł związany z Welesem, jednym z twórców świata w mitologii Słowian.
Bariery i ogień – przestrzeń uświęconą odgradzano od zwykłego świata za pomocą masywnych kręgów kamiennych, wałów ziemnych lub głębokich rowów, w których nieustannie płonęły ofiarne ogniska. Tym żywiołem z kolei władał Perun Gromowładny.
Taka Święta Góra miała bogate znaczenie symbolicznie. Słowianie wierzyli, że jej korzenie sięgają głęboko do świata zmarłych. Pamięć o tym chtonicznym, podziemnym aspekcie przetrwała w ludowych legendach o smoczych jamach (jak ta pod Wawelem) czy mrocznych lochach pod Górą Chełmową.
Jedną z najważniejszych Świętych Gór w mitologii Słowian była Ślęża (Mons Silensis). Jej organizacja przestrzenna, z kamiennymi wałami oraz idealnym położeniem, stanowiła perfekcyjną replikę kosmicznego modelu.
To, co czyni Ślężę miejscem unikalnym na tle całej Europy Środkowej, to jej niezwykła starożytność (tradycje sakralne sięgały tam czasów na długo przed wczesnym średniowieczem) oraz obecność monumentalnych rzeźb kamiennych. W przeciwieństwie do innych naturalnych sanktuariów, w okolicach Ślęży odnaleziono całą grupę pełnoplastycznych, masywnych wyobrażeń figuralnych (w tym słynną „Pannę z rybą”).
Nadawało to górze potężny, ogólnosłowiański status. Jest ona uznawana za jeden ze starszych ośrodków kultu religijnego na terenie Polski.
„Owa góra [łac. posita est autem haec in pago Silensi, vocabulo hoc a quodam monte nimis excelso et grandi olim sibi indito] wielkiej doznawała czci u wszystkich mieszkańców z powodu swego ogromu oraz przeznaczenia, jako że odprawiano na niej pogańskie obrzędy”
– tak pisał Thietmar z Merseburga na przełomie IX i X wieku w Kronice o Ślęży.

Chociaż na wielu świętych górach oddawano cześć siłom natury, niektóre wzniesienia były dedykowane konkretnym bóstwom.
Przykładem jest kult Trygława w Szczecinie. Miasto to zamykało w swoim okręgu trzy wzgórza, z których środkowe i najwyższe (czyli Wzgórze Trygława) było absolutną domeną tego boga. Na jego szczycie stał posąg bóstwa o trzech głowach. Co niezwykle ciekawe, oczy i wargi posągu były zakryte złocistą zasłoną. Echem tego potężnego kultu jest znana do dziś święta góra Triglav na półwyspie Istria.
Trzygław to przypuszczalnie hipostaza (czyli oblicze) Welesa. Więcej pisałem o tym w poniższym tekście:
Pasterz dusz na zielonych łąkach. Dlaczego słowiańskiego Welesa zamieniono w diabła?
Z kolei kult Peruna badacze wiążą z topografią Góry św. Wawrzyńca w Kałdusie, u której podnóża zamieszkiwała dawna społeczność oddająca mu cześć.
Ślęża i Szczecin to zaledwie wierzchołek góry lodowej. Słowianie mapowali swój świat poprzez rozsiane na ogromnym terytorium "Słupy Kosmiczne". Do najważniejszych naturalnych sanktuariów zaliczano:
Na ziemiach polskich – mroczną Łysą Górę (Łysiec), Radunię, Górę Kościuszki, Wzgórze Tumskie w Płocku, Górę Chełmską, Trzebnicę, Górę Grodową w Tumlinie oraz Kowalową Górę w Gostyniu.
Na wschodzie i południu – Wzgórza Kijowskie na Rusi (stanowiące pogańskie locum sacrum na długo przed chrztem), legendarną górę Blaník w Czechach, święty dla Słowaków Krywań w Tatrach, a także potężny masyw Durmitor w Czarnogórze.
Ten ostatni przypadek jest wyjątkowo fascynujący. Miejscowa ludność do dziś nazywa Durmitor „Słupem Niebieskim”, co stanowi idealne, żywe zachowanie archaicznej, słowiańskiej koncepcji góry jako osi podtrzymującej cały wszechświat.
Dla dociekliwych (źródła):