KUP TERAZ
Nazywam się Adrian i od lat tropię ślady dawnych wierzeń Słowian. W moich tekstach nie znajdziesz wyssanych z palca legend – każdą opowieść buduję na fundamencie prac prof. Aleksandra Gieysztora i innych wybitnych badaczy. Moją misją jest pokazanie Ci naszych korzeni w sposób rzetelny i wolny od przekłamań.
Tę samą pasję do tworzenia przelewam na karty moich książek. W Legendach Polskich dokonuję re-tellingu podań, którymi zaczytywaliśmy się do snu. Z kolei w Opowieściach Ku – moim ukochanym dziele – zapraszam Cię do onirycznego świata baśni i mitologii, gdzie magia jest ważniejsza niźli ludzka logika.
Wszyscy znamy historie o greckich herosach, z bohaterami takimi jak Herakles i Achilles na czele. Rzadziej jednak spotykamy się z ich słowiańskimi odpowiednikami. Chociaż na terenach dzisiejszej Polski ich obecność nie była tak silna, to jednak dla „słowiańscy herosi” byli istotni dla ludowej epiki.
Bogatyrzy oraz junacy byli właśnie takimi herosami. Uosabiali oni zbiór cech idealnych, które pozwalały im walczyć z siłami chaosu.
Na terenach historycznej Rusi (nie utożsamiać z Rosją!) herosami słowiańskiej epiki ludowej byli bogatyrzy. Mężczyźni ci byli bohaterami, a wyróżniały się takie cechy jak:
niezwykła, ponadludzka siła,
niezłomne męstwo i odwaga,
spryt oraz rozum,
patriotyzm (a przynajmniej jego współczesny odpowiednik),
wiara względem słowiańskich bogów.
Ich głównym powołaniem w mitologii Słowian była obrona ładu świata i walka w imieniu całej braci przeciwko siłom chaosu. Chaos ten w wyobraźni ludowej przybierał postać różnych potworów, smoków czy żmijów, zależnie od konkretnego regionu Słowiańszczyzny.
W staroruskich bylinach (czyli pieśniach epickich) wyróżnia się dwie główne fazy opowieści o bogatyrach:
Cykl starszy – opisywał bogatyrów o cechach archaicznych i potężnych, niekiedy wręcz monstrualnych. Należał do nich olbrzym Swiatogor (tak ciężki, że z trudem nosiła go matka-ziemia), zmiennokształtny Wołch Wszesławowicz oraz Mikuła Sielaninowicz.
Cykl młodszy – którego centrum stanowił dwór księcia Włodzimierza („krasnego Słoneczka”) w Kijowie, wykreował najsłynniejszą trójkę bogatyrów: Ilję Muromca, Dobrynię Nikitycza oraz Aloszę Popowicza.
Odpowiednikiem bogatyrów na Bałkanach byli junacy. Epika o nich, zwana epiką hajducką, rozkwitła bujnie w okresie niewoli tureckiej, zastępując Słowianom południowym utraconą dumę historyczną. Chociaż opisywała walki z nadciągającymi armiami tureckimi, jej główne wątki sięgają znacznie głębiej do XI wieku.
Podobnie jak bogatyrzy junacy uosabiali zbiór idealnych cech. Porównywano ich do „jasnych sokołów”. Junak był postacią graniczną: zamykał świat ludzi, będąc jego najdoskonalszym przedstawicielem, a jednocześnie łączył się ze światem nadprzyrodzonym, np. poprzez więzy pokrewieństwa z istotami mitycznymi.
Największym z junaków, skupiającym w sobie najważniejsze motywy heroiczne południowej Słowiańszczyzny, był królewicz Marko. Jako postać historyczna Marko był ostatnim władcą Macedonii przed panowaniem tureckim (XIV wiek).
Obok niego pieśni opiewają takich herosów jak Momcził, Relio Skrzydlaty (Kriliatica), Lutica Bogdan czy król Vukaszyn (ojciec Marka).
Jeden wypijał rzeki, drugi uwodził kobiety. Żmij a smok w mitologii Słowian

Słowiańscy bohaterowie łączyli świat ludzi ze światem magii. Często przypisywano im niezwykłą mądrość, znajomość języków zwierząt i magicznych zaklęć, a mistrzowie oborotniczestwa (zmiennokształtności), tacy jak Wołch, potrafili przybierać postać jasnego sokoła, wilka czy tura.
Nieodłącznym towarzyszem herosa bywał też cudowny wierzchowiec: silny, mądry, nierzadko posiadający skrzydła i ludzki głos, z którym bohater dzielił swój los. Przykładem może być koń Szarko, który służyć królewiczowi Marko.
Mityczne zmagania bogatyrów z wrogami opierały się na prastarym motywie zmiejeborstwa, czyli walki z gadziokształtnym uosobieniem chaosu. Co kluczowe w tym kontekście: opowieści o junakach i bogatyrach nie brały się znikąd. Funkcjonowały one w realiach historycznych, gdzie najeźdźcy ze wschodnich stepów czy też z Turcji zmieniali się w słowiańskich podaniach w uosobienie sił chaosu.
Dla przykładu:
Alosza Popowicz stawał do walki z latającym smokiem Żmijem Tugarinem (którego historycznym pierwowzorem był chan mongolski Tugorkan).
Dobrynia Nikitycz pokonał w krwawym pojedynku na brzegu płonącej rzeki groźnego Żmija Gorynycza.
Ilja Muromiec ratował ludzi, zabijając potwornego Sołowieja Rozbójnika (którego świst kładł ludzi trupem i obalał lasy), zwalczał uosobienie Batu-chana, czyli Kalin-cara.
W tradycji południowej królewicz Marko uwalniał świat od trzygłowego żmija, który uosabiał rodzące się imperium tureckie.
Działania słowiańskich herosów nie miały na celu (tak jak w przypadku bogów) powoływania świata do istnienia. Ich zadaniem było dokończenie boskiego dzieła na szczeblu ludzkim oraz uwolnienie dróg od najeźdźców i ocalenie ludzkości przed zniewoleniem i zagładą ze strony wrogów.
Dla dociekliwych (źródła):