KUP TERAZ

Legendy Polskie

search

O AUTORZE

Nazywam się Adrian i od lat tropię ślady dawnych wierzeń Słowian. W moich tekstach nie znajdziesz wyssanych z palca legend – każdą opowieść buduję na fundamencie prac prof. Aleksandra Gieysztora i innych wybitnych badaczy. Moją misją jest pokazanie Ci naszych korzeni w sposób rzetelny i wolny od przekłamań.

Tę samą pasję do tworzenia przelewam na karty moich książek. W Legendach Polskich dokonuję re-tellingu podań, którymi zaczytywaliśmy się do snu. Z kolei w Opowieściach Ku – moim ukochanym dziele – zapraszam Cię do onirycznego świata baśni i mitologii, gdzie magia jest ważniejsza niźli ludzka logika.


​​​​​​​

Swarożyc, bóg ognia, syn Swaroga, jako bóg wojny. Mitologia Słowian, wiara słowiańska.
03 maja 2026

Swarożyc – bóg ognia ziemskiego, czy władca wojny? Prawdziwe oblicze syna Swaroga w mitologii Słowian

W każdym słowiańskim domu płonął ogień, który dla naszych przodków nigdy nie był tylko narzędziem do gotowania strawy czy ogrzewania izby. Traktowano go z nabożnym lękiem, wierzono bowiem, że jest czującą i mówiącą istotą żywą, której pod żadnym pozorem nie wolno było skalać. Jeszcze w późnej kulturze ludowej, na przykład na Polesiu, darzono płomień głębokim szacunkiem podszytym lękiem. Wierzono bowiem, że rozgniewany ogień może zapalić i strawić ludzkie dobytki.

Uosobieniem tego żywiołu był Swarożyc. Bóstwo, które miało dwa skrajnie różne oblicza, co czyni go jedną z  intrygujących potęg dawnego panteonu w mitologii Słowian.

Z jednej strony, na wschodzie (na Rusi), czczono go przede wszystkim jako łagodny, domowy ogień ofiarny, dający ciepło i stanowiący centrum rodzinnej pomyślności. Z drugiej zaś strony, na zachodnich rubieżach Słowiańszczyzny (na Połabiu), ten sam Swarożyc zrzucał szaty domowego opiekuna i przybierał postać groźnego, budzącego strach boga wojny, który prowadził pogańskie plemiona do walki o przetrwanie.

Spis treści

  1. Swarożyc czy Swaróg? Zagadkowe imię
  2. Swarożyc a Dadźbóg – bracia, czy jednakie bóstwo?
  3. Radogoszcz – wojenne oblicze Swarożyca
  4. Dwa oblicza ognia – atrybuty i funkcje Swarożyca
  5. Jak Słowianie rozmawiali z ogniem Swarożyca?
  6. Krwawe ofiary i mroczne znaki Swarożyca
  7. Swarożyc a dzik z jeziora
  8. Bóg, który zamieszkał za piecem
  9. FAQ – Swarożyc w mitologii Słowian

Swarożyc czy Swaróg? Zagadkowe imię

Aby zrozumieć, kim naprawdę był Swarożyc, trzeba najpierw przyjrzeć się słowiańskiemu przyrostkowi -yc (lub -ic). W językoznawstwie forma ta ma najczęściej charakter patronimiczny, co w dosłownym tłumaczeniu oznacza po prostu „syna Swaroga”. Z kolei sam Swaróg, będący potężnym bogiem niebios, kowalem i stwórcą, reprezentował w słowiańskich wierzeniach praźródło niebiańskiego ognia.

Istnieje jednak druga możliwość: przyrostek -yc mógł pełnić w języku funkcję spieszczenia, co oznaczałoby, że Swarożyc to po prostu „mały, miły Swaróg”.

Ta dwojakość rodzi historyczny i religioznawczy spór: czy Swaróg i Swarożyc to dwie odrębne postaci (ojciec i syn), czy raczej dwa różne aspekty tej samej żywiołowej siły? Ostatecznie wydaje się, że Swarożyc i Swaróg to dwie oddzielne istoty o charakterze ojciec-syn, jednak nie jest to kwestia ostateczna.

„Rozstrzygnąć powinna analiza porównawcza zachowanych przekazów o Swarogu i Swarożycu, które sugerują jednak raczej stosunek synowski Swarożyca wobec Swaroga”

– stwierdził prof. Aleksander Gieysztor.

O samym Swarogu więcej pisałem tutaj:

Słowiański bóg, który podarował nam słońce. Dlaczego nasi przodkowie bali się splunąć w ogień?

Swarożyc a Dadźbóg – bracia, czy jednakie bóstwo?

W tym miejscu pojawia się kluczowe pytanie: czy Dadźbóg i Swarożyc to w rzeczywistości to samo bóstwo? Obaj są nazywani synami Swaroga i powiązani są bezpośrednio z żywiołem ognia. Jak napisał prof. Gieysztor:

„Jeżeli więc na Rusi przechowało się przekonanie, że Swarog jest ojcem Dadźboga, a Swarożyc Ogniem, to po pierwsze wynikałoby, że Dadźbóg i Swarożyc są identyczni, a po wtóre, że ich ojcem jest także Ogień, ale najwyższego rzędu, to znaczy Słońce. To nie bóg nieba w ogóle, ale bóstwo tak wybitne, bliskie suwerenom niebios jako słoneczne bóstwo ognia niebiańskiego, że mogło ich nawet niekiedy przesłaniać”.

Z tą interpretacją jest jednak pewien problem. Sam prof. Gieysztor powątpiewał, by Swaróg był owym zrelacjonowanym przez kronikarza Helmolda deus deorum (bogiem bogów), który sprawuje zwierzchnią władzę nad światem. W słowiańskich wierzeniach funkcja aktywnego, naczelnego władcy przypadła ostatecznie gromowładnemu Perunowi, który wespół z Welesem pełni funkcję stwórcy świata.

Tym samym problematyczne staje się rozeznanie, czy Swarożyc i Dadźbóg to jedno bóstwo, czy też oddzielne.

„Stanisław Urbańczyk też widzi znaczący kompleks teologiczny w układzie: ogień niebieski (Słońce Dadźbóg) – ogień ziemski (Swarożyc) – niebo i piorun (Swaróg)”

– podał prof. Andrzej Szyjewski.

Słaby punkt tej teorii jest taki, iż Swaróg ponownie wkracza w nie do końca swoje kompetencje. Owszem, jest on uznawany za bóstwo powiązane z niebem i sferą niebiańską, jednak błyskawica przynależna była Perunowi.

Dwa oblicza Swaroga

Przyjmując trójpodzielność systemu ognia, możemy wyodrębnić trzy sfery sacrum tego żywiołu: ogień atmosferyczny (piorun), niebiański (słońce) oraz ziemski (domowy). Istnieją jednak interpretacje, według których sam ogień można podzielić również w następujący sposób:Swarożyc jako dawca ognia dla Słowian. Mitologia słowiańska, wiara przodków.

  • Swaróg to ogień niebiański – jako żywiołu twórczego, kosmicznej całości i samego nieba.

  • Dadźbóg to ogień na niebie – widoczne, przemieszczające się słońce, zjawiskowy rozdawca darów.

  • Swarożyc to ogień ziemski – płomień domowy i ofiarny, który fizycznie towarzyszył ludziom na ziemi i stanowił gwarant ich pomyślności.

 

Na ten temat istnieje wiele hipotez. Podział mógł także polegać na tym, że na Rusi oddawano cześć synowi Swaroga patrząc w niebo na solarnego Dadźboga, z kolei na zachodzie (na Połabiu) oraz wewnątrz słowiańskich chat ten sam syn stwórcy odbierał cześć w postaci namacalnego, ziemskiego płomienia jako Swarożyc.

W tym  kontekście ciekawie prezentuje się też nieco leciwa, lecz wciąż interesująca pozycja Stanisława Jakubowskiego, który napisał:

„Nazwa bóstwa Swarog i Swarożyniec znaną też jest z kronik ruskich i tu kronikarz mówi, że »Rusini modlą się do ognia zwąc go Swarożyńcem«. U wszystkich Arjów najwyższy bóg słońca był też bogiem piorunów. Nazwa Swarog ma to samo znaczenie, co sanskrycki Djaus, grecki Zeus, rzymski Jupiter, więc Swarożyc z Retry byłby synem Swaroga; syn zajął tu miejsce ojca jak Zeus miejsce Kronosa. Swarożyc więc był nie tylko bogiem słońca, lecz był on też bogiem ognia płonącego na ognisku domowem, a wiadomem jest, że ogień u wszystkich ludów był czczony jako bóstwo”.

Mimo licznych uproszczeń widać, że Ruś również znała Swarożyca, a nie tylko samego Dadźboga.

Można więc pokusić się o stwierdzenie, że Dadźbóg oraz Swarożyc to dwa bóstwa, reprezentujące dwa aspekty Swaroga. Jako że sam Niebiański Kowal był zbyt odległy, aby bezpośrednio oddawać mu cześć, jego funkcje niejako przejęli w mitologii Słowian jego synowie-hipostazy.

Funkcję Swarożyca jako patrona ognia domowego wskazywał prof. Gieysztor:

„Słowo Christolubca, ruski zabytek homiletyczny z XII wieku, pouczało wiernych, gorsząc się, że »do ognia modlą się, zowiąc go Swarożyczem«".

Wówczas można tu dostrzec analogię do bóstw wedyjskich: Agni i Surja. Ten pierwszy odpowiadałby Dadźbogowi, drugi zaś Swarożycowi.

Więcej o Dadźbogu przeczytasz w poniższym opracowaniu:

Dadźbóg – słowiański bóg słońca, który rozdawał bogactwa. Dlaczego nasi przodkowie uważali się za jego wnuków?

Radogoszcz – wojenne oblicze Swarożyca

Jeśliby więc przyjąć interpretację Swarożyca jako boga ogniska domowego na wschodzie Słowiańszczyzny, to jak zinterpretować Swarożyca z Radogoszczy? Bóstwo to przybrało na przestrzeni wieków zupełnie inny wymiar. W obliczu ciągłego zagrożenia ze strony chrześcijańskich sąsiadów bóg ognia przeobraził się w boga wojny i oporu.

Jego głównym sanktuarium stała się słynna Radogoszcz (Retra), czyli gród plemienia Redarów, należącego do Związku Wieleckiego.

Jak wyglądał ów bóg? Znakomity i mrożący krew w żyłach opis pozostawił nam z początków XI wieku biskup i kronikarz, Thietmar z Merseburga. Relacjonował on, że w grodzie wznosiła się wspaniała, drewniana świątynia, która zamiast na zwykłych fundamentach, spoczywała na rogach dzikich zwierząt. W jej spowitym mrokiem wnętrzu stały wyciosane przez ludzi posągi bogów.

Digital art przedstawiający czarnego konia jako zwierzęcia wróżebnego Swarożyca, bóstwa ognia. Mitologia Słowian, rodzimowierstwo.„Pierwszy pośród nich nazywa się Swarożyc i ponad innymi przez wszystkich pogan jest szanowany i czczony. Znajdują się tamże ich znaki [vexilla], których nigdzie stąd nie zabierają, chyba że są potrzebne na wyprawę wojenną i wtedy niosą je piesi”

– zrelacjonował kronikarz.

„Tu przy świątyni trzymano też tak jak w Arkonie czarnego konia, używanego tylko do wróżb; tu przechowywano wojenne stanice wszystkich szczepów lutyckich, które zabierano ze świątyni, gdy wyruszano na wojnę, a które po wojnie wraz ze zdobyczą wracały do skarbca świątyni”

– podał z kolei Jakubowski, powołując się również na Thietmara. Chociaż warto dodać, że w Arkonie trzymano białego konia.

Świątynia pełniła funkcję skarbca i centrum dowodzenia. We wnętrzu z ogromną pieczołowitością przechowywano święte, wojenne stanice (sztandary), których pilnie strzeżono i zabierano ze świątyni wyłącznie na czas wypraw zbrojnych.

Swarożyc jawi się tu jako lider słowiańskich wojsk, co wywoływało nienawiść i przerażenie chrześcijan. Najlepiej oddaje to list świętego Brunona z Kwerfurtu, który w 1008 roku z oburzeniem ganił cesarza Henryka II za polityczne układy z Lucicami (Wieletami), pytając retorycznie:

„Jak się zgadzają Swarożyc diabeł i wódz świętych wasz i nasz Maurycy? Jakim czołem schodzą się święta włócznia i chorągwie diabelskie tych, którzy poją się krwią ludzką?”.

Interpretacja ta uległa jednak z czasem pogłębieniu. Współcześni badacze, tacy jak prof. Leszek Paweł Słupecki, wskazują, że obrzędy w Radogoszczy miały związek z siłami chtonicznymi (podziemnymi).

„Nie dostrzegano ich dotąd w Radogoszczy, będącej przecież miejscem kultu »słonecznego« Swarożyca. Tymczasem jednoznacznie wskazuje na nie rytualne kopanie przez kapłanów, pogrążonych w tej jedynie chwili w najgłębszym strachu bożym, otworu w ziemi”

– zauważył prof. Słupecki.

Z kolei prof. Karol Modzelewski, uznając, że chtoniczne moce odgrywały w Radogoszczy bardzo ważną rolę, ich źródła upatruje wprost we wpływach Welesa. Stosowane wróżby wojenne (zwłaszcza czarny koń) do złudzenia przypominają wróżby związane z Trzygławem, czyli hipostazą Welesa. Kolor czarny był z reguły przypisany w mitologii Słowian bóstwom chtonicznym, czyli powiązanym z podziemiami, magią i sferą ziemską.

Jasnego, białego konia poświęcono Świętowitowi, czyli połabskiej hipostazie Peruna.

Bóg, który nigdy nie istniał?

W tym miejscu warto wyjaśnić pewną historyczną pomyłkę, która na lata zagościła w powszechnej świadomości. Jeśli kiedykolwiek spotkałeś się z imieniem boga Radogosta, to przypuszczalnie mowa o tej samej postaci. Późniejsi niemieccy kronikarze (tacy jak Adam z Bremy czy Helmold), opisując kult w meklemburskiej świątyni, zaczęli nazywać bóstwo po prostu Radogostem.

Przypuszczalnie wzięło się to jednak z kronikarskiej pomyłki lub celowego zacierania imienia bóstwa. Łacińscy kronikarze wzięli nazwę samego grodu (Radogoszcz) za imię przebywającego w nim boga.

Dwa oblicza ognia – atrybuty i funkcje Swarożyca

Swarożyc to zatem postać o dwóch skrajnie różnych obliczach, w której skupiały się dwa przeciwstawne żywioły: dające życie ciepło domowego paleniska i niszczycielski pożar wojny.

  • Bóg ognia ziemskiego – w słowiańskim (a szczególnie wschodniosłowiańskim) systemie wierzeń Swarożyc reprezentował ogień ziemski, czyli namacalny płomień płonący w domowym palenisku i na paleniskach ofiarnych. W tej formie był codziennym gwarantem ludzkiej pomyślności i dobrobytu rodziny, a cześć oddawano mu z nabożną czcią.

  • Groźny bóg wojny – na zachodnich rubieżach Słowiańszczyzny (szczególnie u plemion wieleckich) bóstwo to zrzucało maskę domowego opiekuna i stawało się bezwzględnym panem wojny, prowadzącym pogan do zbrojnego oporu.

  • Pancerny wygląd (ptasi hełm i topór) – posąg Swarożyca w radogoskiej świątyni miał budzić grozę. Kroniki precyzują, że ubrano go w „straszliwy hełm i pancerz”. Na głowie nosił ozdobny szyszak (hełm) w kształcie ptaka, na jego piersiach widniała czarna głowa tura, a w dłoni dzierżyło potężną, dwusieczną siekierę.

  • Opiekun wojennych stanic – świątynia Swarożyca pełniła funkcję militarnego skarbca. To w jej wnętrzu, pod czujnym okiem pancernego boga, przechowywano święte sztandary wojenne (stanice), które wynosiła stamtąd wyłącznie piechota i tylko na czas wypraw zbrojnych.

Jak Słowianie rozmawiali z ogniem Swarożyca?

Wieczny żar i dziedziczenie płomienia

Dla Słowian ciągłość domowego płomienia miała wymiar symboliczny. Powszechnie starano się podtrzymywać stały żar w domowym palenisku i nigdy nie dopuszczać do jego wygaśnięcia. Gdy syn opuszczał rodzinne gniazdo, by przenieść się do nowej chaty, uroczyście obdarowywano go ogniem. Podobnie podczas przeprowadzek żar z paleniska przenoszono do nowego domu, co miało zagwarantować ciągłość rodu i jego pomyślność.

Surowe zakazy i obrona pomyślności

Ogień domowy, nazywany na Rusi wręcz „Carem-Ogniem”, traktowano jako siłę scalającą rodzinę. Obowiązywały wobec niego ostre zakazy: nie wolno było go lekkomyślnie pożyczać ani wynosić na zewnątrz. Zasada ta stawała się bezwzględna w momencie, gdy w domu rodziło się dziecko (lub gdy na świat przychodził młody inwentarz). Obawiano się, że wraz z wyniesionym ogniem domostwo opuści błogosławieństwo i ochrona. Surowo zakazywano także spluwania w ogień czy kierowania w jego stronę wulgaryzmów.

Piec jako domowy ołtarz

Przestrzeń za piecem, pod nim oraz sam popielnik uważano za strefę uświęconą, w której przebywały przyjazne duchy opiekuńcze (ubożęta, domowiki). To właśnie za piecem, podczas wprowadzania się do nowej chaty, zakopywano ofiarne garnki dla tych bytów. Ognisko traktowano jak domowy ołtarzyk i rzucano do niego resztki jedzenia czy kaszę, by nakarmić i zadowolić domowe duszki. Co ciekawe, na Rusi modlono się także do ognia rozpalonego pod owinem (służącym do suszenia zboża), wprost nazywając ten ziemski płomień Swarożycem.

Narodziny i zapoznanie z ogniem

Ognisko odgrywało kluczową rolę przy wprowadzaniu nowego członka do wspólnoty. Po pierwszej kąpieli wycierano noworodka słomianym wiechciem, którym wcześniej czyszczono piec. Działanie to miało na celu symboliczne przedstawienie i oddanie dziecka pod opiekę domowego ducha. Wiązało się to również z powszechnym ludowym wierzeniem, według którego bociany, przynosząc z nieba nowe dusze, wrzucały je do chaty przez dymnik, czyli prosto w objęcia ducha ogniska.

Komunikacja z przodkami

W szczególne dni (np. podczas świąt zadusznych) uważnie wsłuchiwano się w dźwięki wydawane przez domowe palenisko. Słowianie wierzyli, że nagłe strzelanie płomieni lub węgielek niespodziewanie wypadający z ognia na podłogę to wyraźny znak, że dusze zmarłych przodków pragną nawiązać kontakt z żyjącymi krewnymi.

Krwawe ofiary i mroczne znaki Swarożyca

O ile domowy Swarożyc zadowalał się resztkami ze stołu, o tyle jego zachodnie, wojenne oblicze bywało bezlitosne. Kroniki nie pozostawiają w tej kwestii złudzeń: w momentach zagrożenia tajemniczy gniew bóstwa łagodzono ofiarami ze zwierząt, a także z ludzi.

Rozmowa z bogiem ognia przybierała w zachodniosłowiańskich sanktuariach znacznie bardziej skomplikowany, wróżebny charakter. To tam kapłani pytali Swarożyca o losy przyszłych wypraw wojennych, posługując się świętym koniem.

Najpierw kapłani, szepcząc „tajemne słowa”, kopali w ziemi i rzucali drewniane losy (deseczki), po czym przykrywali je zieloną darnią. Następnie wbijali w ziemię na krzyż dwa groty włóczni i przeprowadzali przez nie świętego wierzchowca, którego czczono z najwyższym oddaniem. Aby bóstwo wydało ostateczny werdykt, wróżbę sprawdzano podwójnie. Uznawano ją za pomyślną wyłącznie wtedy, gdy układ rzuconych losów idealnie pokrywał się z zachowaniem przeprowadzanego konia. Jeśli cokolwiek się nie zgadzało, lud rezygnował z wojennych planów.

Mrocznym, ale udokumentowanym historycznie przykładem takich praktyk jest los biskupa Jana z Meklemburgii. Kiedy chrześcijański hierarcha został zabity w 1066 roku po zwycięskiej bitwie słowiańskich plemion, jego odciętą głowę triumfalnie ofiarowano w Radogoszczy bogu, którego Adam z Bremy nazwał w swojej kronice Radogostem (co, jak już wiemy, było imieniem nadanym Swarożycowi).

Ten rytuał nie był przypadkowy. W tradycji ofiarniczej Słowian to między innymi skóra, kości oraz właśnie głowa stanowiły te części ofiary, które w pierwszej kolejności rezerwowano dla bogów.

Ta interpretacja ma jednak znaczenie tylko wtedy, kiedy rzeczywiście uznamy, iż nie doszło do pomyłki w zakresie wróżb w Radogoszczy, które miałyby być poświęcone w gruncie rzeczy Welesowi. Mogła też to być kronikarska hiperbola, mająca na celu obrzydzenie chrześcijanom praktyk słowiańskich.Dzik jako zwierzę powiązane ze Swarożycem w Radogoszczy. Mitologia Słowian, wiara przodków, rodzimowierstwo.

Swarożyc a dzik z jeziora

Wokół kultu w Radogoszczy krążyły też fascynujące legendy, które w XI wieku rozchodziły się po Europie szerokim echem.

Jak opisywał Thietmar, pobliskie jezioro skrywało w głębinach potężną i złowrogą istotę. Według miejscowych wierzeń, ilekroć słowiańskim plemionom groziły srogie przeciwności oraz długa, wyniszczająca wojna domowa, z wód jeziora wynurzał się ogromny odyniec. Zjawa ta musiała budzić powszechną grozę. Kronikarz relacjonował, że na białych kłach bestii połyskiwała piana.

Złowrogi dzik wychodził na ląd i na oczach wszystkich świadków z upodobaniem tarzał się w błotnistej kałuży, a całemu zjawisku miały towarzyszyć „straszliwe wstrząsy”. Warto w tym miejscu dodać, że w wierzeniach dawnych Słowian dzik był zwierzęciem otaczanym szczególnym szacunkiem, silnie łączonym z siłami podziemi (chtonicznymi) i często składanym bogom w ofierze.

To ponownie zbliża ów kult z Radogoszczy do Welesa.

Bóg, który zamieszkał za piecem

Kiedy pod naporem chrystianizacji upadały wielkie pogańskie świątynie, a wspaniały gród w Radogoszczy ostatecznie obrócił się w perzynę, mogłoby się wydawać, że ognisty bóg odszedł na zawsze w niepamięć. W rzeczywistości jednak Swarożyc po prostu powrócił do swoich pierwotnych, domowych korzeni.

Dawny kult nie zniknął całkowicie, lecz został „oswojony” przez wiejską kulturę ludową, chroniąc się głęboko w przesądach i codziennych zabiegach magicznych. Ognisko domowe i piec jeszcze przez wiele stuleci stanowiły centrum życia kultowego, swoistą „strefę półmroku”, w której żywi spotykali się z duchami. To właśnie tacy średniowieczni kaznodzieje, jak autor Słowa Christolubca, z oburzeniem notowali że w wielu domach wciąż odprawiano „pogańskie” rytuały.

Choć z biegiem lat zapomniano dumnego imienia Swarożyca, szacunek do życiodajnego, ale i potrafiącego surowo karać płomienia, pozostał wśród Słowian niezwykle silny. Dawny bóg przetrwał w szeptanych z pokolenia na pokolenie zakazach bezczeszczenia ognia, w nabożnym lęku przed rozgniewaniem żywiołu oraz w wierze, że trzaskające w palenisku polana to w istocie głosy przodków, którzy z zaświatów próbują nawiązać kontakt z żyjącymi.

W ten niepozorny sposób prastary Pan Ognia przetrwał upadek własnych świątyń, a echa jego kultu wciąż tlą się w naszych domowych przyzwyczajeniach.

FAQ – Swarożyc w mitologii Słowian

Co to jest Swarożyc?

Swarożyc to w mitologii słowiańskiej bóstwo ognia ziemskiego. Na Rusi czczono go jako łagodnego opiekuna domowego paleniska, a na Połabiu (szczególnie u Lutyków) jako potężnego boga wojny.

Czy Swaróg i Swarożyc to to samo?

Nie. Swaróg to bóg nieba, niebiański kowal, stwórca słońca. Swarożyc to jego syn – ziemska, namacalna forma ognia, która bezpośrednio towarzyszyła Słowianom w ich codziennym życiu.

Czego bogiem był Swarożyc?

W domach był bogiem pieca, dawcą ognia ziemskiego. W swojej zachodniej, świątynnej formie w Radogoszczy był panem wojny – strzegł wojennych sztandarów (stanic) i patronował militarnym wróżbom.

Kim był Swarożyc?

Dla Słowian Swarożyc był bóstwem ognia ziemskiego. Jako opiekun domu wymagał szacunku (zakaz spluwania w żar). Jako wódz Słowian zachodnich budził grozę. Kroniki opisują go jako pancernego wojownika w ptasim hełmie i z czarnym turem na piersiach.

Dla dociekliwych (źródła):

  1. Gieysztor A., Mitologia Słowian, Wydawnictwa Uniwersytetu Warszawskiego, Warszawa 2006.
  2. Szyjewski A., Religia Słowian, Wydawnictwo WAM, Kraków 2003.
  3. Jakubowski S., Bogowie Słowian, 1933.