KUP TERAZ

Legendy Polskie

O AUTORZE

Nazywam się Adrian i od lat tropię ślady dawnych wierzeń Słowian. W moich tekstach nie znajdziesz wyssanych z palca legend – każdą opowieść buduję na fundamencie prac prof. Aleksandra Gieysztora i innych wybitnych badaczy. Moją misją jest pokazanie Ci naszych korzeni w sposób rzetelny i wolny od przekłamań.

Tę samą pasję do tworzenia przelewam na karty moich książek. W Legendach Polskich dokonuję re-tellingu podań, którymi zaczytywaliśmy się do snu. Z kolei w Opowieściach Ku – moim ukochanym dziele – zapraszam Cię do onirycznego świata baśni i mitologii, gdzie magia jest ważniejsza niźli ludzka logika.


​​​​​​​

Strona www stworzona w kreatorze WebWave.

Eteryczna, półprzezroczysta postać słowiańskiej wiły unosząca się nad ziemią w magicznym lesie. Demonologia Słowian opisywała je jako duchy kobiet zawieszone między światami, często związane z powietrzem i chmurami.
26 lutego 2026

Zatańczy z tobą, a potem cię zabije. Czym były słowiańskie wiły?

W słowiańskim bestiariuszu pełno jest gnijących trupów, takich jak wampir. Niemało jest też ociekających szlamem potworów – na czele z utopcem.

Jednak nasi przodkowie równie mocno bali się zjawisk zniewalająco pięknych. W dzikich ostępach, na górskich szczytach i w burzowych chmurach królowały wiły. Były to istoty o hipnotyzującym uroku i śmiertelnie niebezpiecznym, kapryśnym charakterze.

Dusze uwięzione między światami

Według mitologii Słowian  wiły to duchy młodych kobiet, które za życia były płoche (lekkoduchy) lub zmarły przedwcześnie, przez co po śmierci utknęły w zawieszeniu między światem żywych a zaświatami. To jedna z cech istot, które w demonologii słowiańskiej nazywa się „pół-demonami”.

Wiły zazwyczaj objawiały się jako olśniewająco piękne panny o bardzo długich, rozpuszczonych włosach. Chodziły nago lub w zwiewnych, białych szatach. Ich wygląd był jednak mocno mylący, ponieważ wiły posiadały niezwykły dar zmiennokształtności. Potrafiły płynnie przybierać postać łabędzi, sokołów, dzikich koni, wilków, a nawet węży.

Z ich wyglądem wiązały się też tajemnice:

  • Moc piór – nasi przodkowie wierzyli, że kradnąc pióra z ich skrzydeł, można zyskać nad nimi władzę. Jednak gdy tylko wiła odzyskiwała swój skarb, natychmiast znikała.

  • Słaby punkt we włosach – przekazy ludowe ostrzegały, że wyrwanie wile choćby jednego włosa z głowy mogło doprowadzić do jej natychmiastowej śmierci lub zmusić ją do powrotu do jej prawdziwej postaci.

Kapryśne uzdrowicielki i bezlitosne wojowniczki

Natura wił była wysoce niejednoznaczna. Z jednej strony posiadały dar prorokowania i potężne moce uzdrawiające, dzięki którym bywały skłonne pomagać ludziom. Z drugiej strony potrafiły być okrutne.

Opisywano je jako groźne wojowniczki polujące z łukami. Jeździły na dzikich koniach lub jeleniach, a kiedy toczyły bitwy, ziemia dosłownie drżała. Biada temu, kto złamał dane im słowo lub sprzeciwił się ich woli – kara była szybka i ostateczna.

Słynęły również z niezwykłego głosu. Był on tak zniewalający, że wędrowcy, którzy usłyszeli ich śpiew, wpadali w trans, całkowicie zapominając o jedzeniu, piciu i śnie. Chętnie wabiły młodych mężczyzn do wspólnego tańca. Zależnie od nastroju demona, taki taniec mógł przynieść wędrowcowi wielkie szczęście lub doprowadzić go do śmierci z wycieńczenia. Pozostawiały po sobie tak zwane „czarcie koła” – kręgi nienaturalnie gęstej trawy. Jeśli ktoś nieostrożnie na nie nadepnął, ściągał na siebie ogromnego pecha.

Ślad wiary w ich negatywny wpływ na ludzki umysł przetrwał do dziś w języku polskim. Słowo „szaławiła” pierwotnie oznaczało właśnie osobę urzeczoną, opętaną lub doprowadzoną do obłędu przez te istoty!

Drobna ciekawostka jako mój wkład własny: być może wiły, podobnie jak inne demony żeńskie, miały uzasadniać istnienie tzw. plag tanecznych. Jest to tylko moja własna hipoteza, która jest tylko drobnym dodatkiem do całości. W końcu pierwsze epidemie taneczne, które być może miały miejsce, pojawiły się dopiero w 1021-1022 roku i to nawet nie na terenie ludów słowiańskich.

A mitologia Słowian wspominała już wcześniej o wiłach.

Od chmur po rzeki – skąd pochodziły wiły?

Wiły to demony niejednorodne. Jeśli oczekujesz jednego, uniwersalnego ich opisu, to niestety murzę cię zawieść. Wierzenia w wiły uległy silnej regionalizacji na terenach Słowiańszczyzny. Zależnie od regionu przedstawiano je zgoła odmiennie.

Dla przykładu:

  • W Polsce opisywano je głównie jako piękne dziewczęta unoszące się w powietrzu, które pokutują za swoje dawne, płoche życie.

  • W Bułgarii nazywano je samodiwami i uważano za dusze dziewcząt zmarłych bez chrztu.

  • W Serbii wierzono, że są to panny przeklęte przez samego Boga – w czasach przedchrześcijańskich mogło to odnosić się do Peruna lub Welesa.


Krok dalej poszli Słowianie południowi. U nich wiły podzielone były na trzy kategorie, ze względu na zamieszkiwane terytorium. Zagorkinje były wiłami górskimi, brodarice wodnymi, żyjącymi w brodach rzecznych, a oblaknije królowały w chmurach, ujeżdżając chmury.

To zresztą nadaje oblaknijom funkcję podobną do płanetników.

Wiła wabiąca do tańca wewnątrz czarciego koła na polanie. Zarówno wiły, jak i rusałki u Słowian wykorzystywały hipnotyczny taniec, który często kończył się dla ofiary śmiercią z wycieńczenia.

Wiła a rusałka – jednakie demony? 

Źródła o rusałkach i wiłach

W potocznej świadomości i współczesnej popkulturze wiły i rusałki są często utożsamiane i używane jako synonimy. To błąd... chociaż czy na pewno? Poniżej przytoczę kilka źródeł, a jeśli czujesz się nimi przytłoczony, możesz przejść do kolejnego nagłówka.

Dr Anna Woźniak napisała, że:

„Rusałki, istoty właściwe dla wierzeń narodów wschodnio słowańskich, spotykane były też na wschodnich terenach Polski, w Polsce zachodniej, natomiast ich odpowiednikam i były wiły i dziwożony”.

Ciekawy pogląd dały na tę sprawę także Magdalena Zakrzewska-Verdugo i Zuzana Obertova, pisząc:

„A. Brückner twierdzi nawet, że to właśnie literaturze zawdzięczamy dzisiejsze przekonanie, że rusałki to stwory obecne w folklorze. Pierwotnie jednak funkcję rusałek pełniły brzeginie, wiły oraz dziwożony [...] Te dwie postacie często występują zamiennie, chociaż niektóre źródła podają różnice między nimi, np. rusałka nie znosi dotyku człowieka, który jest dla niej śmiertelny”.

Z kolei prof. Aleksander Gieysztor w Mitologii Słowian stwierdził, iż:

„Na pograniczu bagien, wód i lasów żyje wiele innych istot mitycznych podobnie wywodzonych ze świata zmarłych. I tak dusze dziewcząt przechodzą w rusałki, znane tylko na Białorusi i Ukrainie, urodziwe, nagie, z rozpuszczonymi włosami, przybrane w wianki z ziół”.

„Reszta Słowiańszczyzny zjawiska tego pod tą nazwą w XIX i XX wieku nie znała. Poprzednią nazwą rusałek – jak sądzą niektórzy badacze – mogły być rosyjskie založnyje, osoby zmarłe nagłą śmiercią a najprawdopodobniej – wiły. Dziewczęce wiły występują w staroruskich tekstach kościelnych z XI–XII wieku, choć nie w folklorze rosyjskim, co skłania część uczonych do przypisania ich wyłącznie literaturze, dokąd trafiłyby z Bałkanów. Tam, wśród Słowian południowych, wiły występują w przekazach, począwszy od XIII wieku. Nazwa znana jest też u Słowian zachodnich, ale oznaczała tylko tego, co został pozbawiony rozumu – staropolski wiła, szaleniec, błazen. Brückner przypuszcza, że „mogła nazwa przyróść do tego, którego wiły oczarowały, urzekły, co szalał od nich”. Wyraz wiła (z viti – „wić się”, lub z vei– „wiać”, z nawiązaniem lit. výti – „prześladować”, aw. vayeiti –„gonić”) wskazuje na ruchliwość i wydaje się, mimo powyższych zastrzeżeń, wyrazem pierwotnie ogólnosłowiańskim. Wiły lub samowiły bałkańskie są nadal żywe w kulturze ludowej – to dusze dziewczyn lub świeżo poślubionych kobiet, co nie zdążyły nacie-szyć się życiem”.

I na sam koniec, opierając się na tłumaczeniach tekstów rosyjskojęzycznych:

„In Polish mythology, the Wiła (pronounced), and in South-Slavic mythology the Vila, are believed to be female fairy-like spirits who live in the wilderness and sometimes in the clouds. They were believed to be the spirits of women who had been frivolous in their lifetimes and now floated between here and the afterlife. They sometimes appear as swans, snakes, horses, falcons, or wolves that they can shapeshift into, but usually they appear as beautiful maidens, naked or dressed in white with long flowing hair”.

„In Slavic mythology, a Rusalka was a female ghost, water nymph, succubus or mermaid-like demon that dwelled in a lake. She was considered a being of evil force. The ghostly version is the soul of a young woman who had died in or near a lake (many of these rusalki had been murdered by lovers) and came to haunt that lake; this undead Rusalka is not invariably malevolent, and will be allowed to die in peace if her death is avenged”.

Kim więc były wiła i rusałka w mitologii Słowian?

Tym samym trudno ocenić, czy wiły i rusałki były tym samym, czy jednak nie. Ogółem można przyjąć, że wiła jest postacią starszą i głęboko zakorzenioną zwłaszcza wśród Słowian południowych. Z kolei nazwa „rusałka” nie jest pierwotnie słowiańska (wywodzi się od rzymskiego święta róż – rosalia), jednak nie oznacza to, że demon taki został tylko „zaimportowany”.

Rusałki są niemal zawsze nierozerwalnie związane z kultem wody. Wiły to istoty o wiele bardziej wszechstronne – zamieszkują nie tylko zbiorniki wodne, ale przede wszystkim dzikie górskie ostępy, lasy i chmury.

Według wielu podań ludowych (np. słowackich), rusałka panicznie boi się ludzkiego dotyku, który jest dla niej śmiertelnie niebezpieczny. Z kolei wiły były znacznie bardziej otwarte na kontakt z naszym światem – legendy wspominają nawet o przypadkach, gdy wiła wychodziła za mąż za śmiertelnika.

Nie jest więc błędem stwierdzić, że wiła to inna nazwa rusałki, albo też stwierdzenie, że rusałka to wodna odmiana wiły. Osobiście skłaniam się ku stwierdzeniu, iż były to dwa oddzielne demony, o różnej funkcji. Rusałce bliżej było do greckiej nimfy, podczas gdy wiły pełniły różnorodne funckje w demonologii Słowian.

Jednak ostateczną ocenę pozostawiam Tobie! A o samych rusałkach więcej przeczytasz w TYM ARTYKULE.

Dla dociekliwych (źródła):

  1. Gieysztor A., Mitologia Słowian, Wydawnictwa Uniwersytetu Warszawskiego, Warszawa 2006.
  2. Zakrzewska-Verdugo M., Obertová Z., Striga strzydze nierówna? Słowiańska demonologia w zbiorze opowiadań Ostatnie życzenie A. Sapkowskiego oraz jego przekładzie na język słowacki, Uniwersytet Komeńskiego w Bratysławie.
  3. Woźniak A., Żeńskie istoty mityczne w folklorze polskim i białoruskim, Katolicki Uniwersytet Lubelski, Roczniki Humanistyczne 2002.
  4. Rodnoverie, Supernatural beings in Slavic folklore.