KUP TERAZ
Nazywam się Adrian i od lat tropię ślady dawnych wierzeń Słowian. W moich tekstach nie znajdziesz wyssanych z palca legend – każdą opowieść buduję na fundamencie prac prof. Aleksandra Gieysztora i innych wybitnych badaczy. Moją misją jest pokazanie Ci naszych korzeni w sposób rzetelny i wolny od przekłamań.
Tę samą pasję do tworzenia przelewam na karty moich książek. W Legendach Polskich dokonuję re-tellingu podań, którymi zaczytywaliśmy się do snu. Z kolei w Opowieściach Ku – moim ukochanym dziele – zapraszam Cię do onirycznego świata baśni i mitologii, gdzie magia jest ważniejsza niźli ludzka logika.
Drzewa pełniły kluczową funkcję w wielu uroczystościach sakralnych Słowian. Nasi przodkowie nie modlili się do roślin czy zwierząt, ale traktowali je jako przedłużenie boskiej mocy czy też domostwa dla sił wyższych. Nic więc dziwnego, że dąb, czyli święte drzewo Peruna, było centralnym punktem słowiańskich obrzędów.
Jedną z takich uroczystości były zawetiny. Obchodzone były one przede wszystkim u Słowian południowych, gdy deszczu było mało, a skwar lejący się z nieba przyprawiał o duszności. Wówczas to nasi przodkowie zbierali się, aby przebłagać bogów o deszcz.
Zawetiny, znane też jako zavetina, były tradycyjnym świętem wiejskim, obchodzonym u Słowian południowych (szczególnie w Bułgarii i Macedonii) w okresie późnej wiosny oraz lata. Uroczystość ta, silnie zakorzeniona w kulcie przyrody, miała głęboki wymiar integracyjny dla całej wspólnoty.
W centrum tego święta znajdowały się święte dęby, które nazywano „zapisami”, od umieszczanego na nich specjalnego znaku kultowego. Drzewa te cieszyły się ogromnym szacunkiem. Były otoczone surowym tabu, które bezwzględnie chroniło je przed ścięciem i jakimkolwiek znieważeniem.
Więcej o dębach jako świętych drzewach przeczytasz tutaj:
Święty Dąb w mitologii Słowian. Co symbolizowało drzewo Peruna?
Święto to miało prosty, acz istotny cel: zapewnienie żyzności pól oraz uproszenie życiodajnego deszczu. Podczas upalnych, letnich dni dla wiejskiej społeczności była to sprawa życia i śmierci. A kogóż lepiej prosić o deszcz niż najpotężniejszego z bogów mitologii Słowian?

Podczas zawetin cała społeczność wiejska wyruszała na uroczysty obchód granic wsi. Rytuał miał następujący przebieg:
Przygotowanie i modlitwa – dziewczęta ze wsi ozdabiały święty dąb kwiatami, prosząc siły wyższe o obfite plony i żyzność dla swoich pól.
Ofiara zwierzęca – wyznaczony wcześniej gospodarz dokonywał krwawej ofiary. W Serbii zabijano barana, natomiast w Macedonii ofiarą był byk. Co ciekawe: pod stołem ofiarnym układano specjalne gałązki, o których wierzono, że „nie bije w nie piorun”. Być może były to gałęzie lipy, o której wierzono, że jest świętym, kobiecym drzewem Słowianek.
Krew dla ziemi (sfery chtonicznej) – krew z zabitego zwierzęcia musiała spłynąć do specjalnego otworu wykopanego pod dębem. W Tracji posuwano się jeszcze dalej: grzebano tam również nogi i uszy ofiarnego zwierzęcia.
Magia wspólnego posiłku i krwi – po złożeniu ofiary następowała wspólna uczta dla całej wspólnoty. Zebranej młodzieży obu płci znaczono czoła ofiarną krwią, a następnie wspólnie spożywano mięso. W Serbii dzielono się także obrzędowym kołaczem (pieczywem), co, poprzez magię wspólnego posiłku, miało ostatecznie i najsilniej scalić wszystkich członków wiejskiej społeczności.
Na pierwszy rzut oka wydaje się, że zavetina była świętem dedykowanym Perunowi. Przemawia za tym centralna rola dębu, które było uświęconym drzewem owego boga. To Gromowładny odpowiadał również za deszcze, a wybranie drzewa w które „nie bije piorun” tym bardziej utwierdza tę tezę.
Jak jednak zauważył prof. Gieysztor, akt wylania krwi dla ziemi łączy zawetiny ze strefą chtoniczną, czyli podziemną. Tą z kolei władał Weles, czyli antagonista Peruna.
Nie oznacza to jednak, że rytuał był sprzeczny sam ze sobą. Motyw dualizmu i uzupełniających się, przeciwstawnych sił jest niezwykle istoty w mitologii Słowian. Tym samym akt przelania krwi dla ziemi miał głęboki sens mitologiczny: stanowił próbę zjednania sobie jednocześnie bóstwa przebywającego wysoko na niebie (Peruna) oraz bóstwa podziemnego, chtonicznego, rezydującego w podziemiach (Welesa).
Dla dociekliwych (źródła):
Gieysztor A., Mitologia Słowian, Wydawnictwa Uniwersytetu Warszawskiego, Warszawa 2006.