KUP TERAZ

Legendy Polskie

search

O AUTORZE

Nazywam się Adrian i od lat tropię ślady dawnych wierzeń Słowian. W moich tekstach nie znajdziesz wyssanych z palca legend – każdą opowieść buduję na fundamencie prac prof. Aleksandra Gieysztora i innych wybitnych badaczy. Moją misją jest pokazanie Ci naszych korzeni w sposób rzetelny i wolny od przekłamań.

Tę samą pasję do tworzenia przelewam na karty moich książek. W Legendach Polskich dokonuję re-tellingu podań, którymi zaczytywaliśmy się do snu. Z kolei w Opowieściach Ku – moim ukochanym dziele – zapraszam Cię do onirycznego świata baśni i mitologii, gdzie magia jest ważniejsza niźli ludzka logika.


​​​​​​​

Szeroki kadr w stylu dark fantasy przedstawiający nocną słowiańską wieś oraz siedem mglistych sylwetek dziecięcych wewnątrz gwiazdozbioru Plejad, uosabiających Wołosożary w mitologii Słowian.
23 czerwca 2026

Siedem martwych dzieci na nieboskłonie. Ten gwiazdozbiór budził strach wśród Słowian

Spoglądając w pogodne, nocne niebo, często szukamy popularnych gwiazdozbiorów, jak Mały Wóz, Wielki Wóz, czy Kasjopeję. Nierzadko też wypatrujemy gęstą mgławicę Plejad. Teraz traktujemy to przede wszystkim jako rozrywkę czy sposób na romantyczne spędzenie wieczoru.

Jednak dla dawnego Słowianina ten sam widok nie miał w sobie nic z romantycznej sielanki. Kiedy podnosił głowę, z góry patrzyło na niego dokładnie siedmioro martwych dzieci. Ich obecność na firmamencie była kosmicznym zegarem, od którego zależało przetrwanie całej osady.

Wołosożary – synowie boga Welesa

Wołosożary to określenie w mitologii Słowian, które mogło odnosić się do trzech różnych zjawisk:

  • Pasa Oriona,
  • gromady Plejady,
  • spadających gwiazd.

 

Pierwotnie określenie to przylgnęło najpewniej do Plejad W tradycji południowosłowiańskiej to skupisko gwiazd nosiło miano Vlašići, co u Serbów wprost rozumiano jako synów boga Wołosa. Na Rusi zjawisko to określano pokrewnym terminem Volosožani.

Powiązanie astronomii z Welesem, potężnym panem magii, przysięgi, a przede wszystkim podziemnych zaświatów, nie było przypadkowe. Weles był opiekunem dusz ludzkich, a Plejady w ludowej wyobraźni stanowiły uwięzione w próżni dusze siedmiorga dzieci. W niektórych regionach Słowiańszczyzny ten mroczny motyw przetrwał wieki: nasi przodkowie twierdzili, że patrzące z góry punkty to po prostu zmarłe niemowlęta.

Analiza językoznawcza dostrzega w tym szerszy indoeuropejski rdzeń, wskazując na uderzającą bliskość litewskiego pojęcia véles, oznaczającego właśnie dusze zmarłych.

Kosmiczny rygor głodu i obfitości

Słowiańska demonologia i mity nigdy nie istniały w oderwaniu od kalendarza agrarnego. Plejady nie wisiały na niebie po to, by straszyć. One nim zarządzały.

W połowie kwietnia Plejady całkowicie nikły w blasku Słońca, tworząc blisko dwumiesięczną „martwą strefę”. Ich ponowne pojawienie się na horyzoncie po okresie nieobecności wyznaczało istotne ramy czasowe dla Słowian.

Powrót Vlašićów na nieboskłon po dłuższej przerwie przypadał na okres między 6 maja a 12 lipca. Czas ten w tradycji rolniczej był zarezerwowany na młócenie prosa, czyli starej odmiany zboża, które arabski podróżnik Ibn Fadlan opisywał w obrzędach obsypywania nim głowy.

Broń Welesa przeciw Perunowi

Z biegiem czasu u Słowian nazwa Wołosożar przesunęła swoje znaczenie z Plejad na Pas Oriona. Podobnie jak w kulturach starożytnego Bliskiego Wschodu (np. u Egipcjan w kulcie Ozyrysa), gwiazdozbiór ten miał wymiar soteriologiczny, czyli związany ze zmartwychwstaniem i władcą zaświatów.Pionowa grafika w proporcji pionowej w stylu dark fantasy, ukazująca uderzenie gwiezdnego drąga w nieboskłon oraz sylwetkę rogatego boga Welesa pod konstelacją Pasa Oriona.

W słowiańskim kodzie astralnym Pas Oriona wiązano z Osią Kosmiczną (axis mundi) oraz z wyobrażeniami fallicznymi, podkreślającymi niepohamowaną potencję i siłę. W folklorze trzy gwiazdy Pasa Oriona tłumaczono często jako narzędzia rolnicze (Motykę, Grabie i Pług bądź Stępy i Palice).

Axis mundi wiązano także z innymi zjawiskami oraz roślinami w mitologii Słowian. Możesz o tym przeczytać w poniższych opracowaniach:

Święty Dąb w mitologii Słowian. Co symbolizowało drzewo Peruna?

Oczy zasłonięte złotem i płonące wały. Tajemnice świętych gór Słowian

Co więcej: gwiazdozbiór stanowił symboliczne wyobrażenie broni boga Welesa, która to broń przeciwstawiana była z kolei błyskawicom i piorunom Peruna Gromowładnego. Wyraźnym, zachowanym w polskiej etymologii ludowej echem tego wierzenia jest opowieść, według której Pas Oriona to w rzeczywistości drąg, którym diabeł (czyli ludowe, zdemonizowane wcielenie Welesa) chciał uderzyć Pana Boga (Peruna). Gdy ów drąg uderzył o skałę Nieba, miał zamienić się w kosę.

Zjawisko to jest zapisem potężnego mitu o pojedynku między Perunem a Welesem, w którym oręż i strefa wpływów obu antagonistów znalazły swoje odzwierciedlenie na nieboskłonie.

Oswajanie nieuniknionego

Pytanie, które od lat intryguje badaczy ludowej wyobraźni, brzmi: w jaki sposób ziemskie, zmarłe dzieci trafiły na gwiezdny firmament? Odpowiedź kryje się w słowiańskiej percepcji zaświatów. Słowianie wierzyli, że dusze nie ulatują w abstrakcyjny niebyt, lecz migrują do Nawii lub krążą w sferze atmosferycznej, czy też trafiają do Wyraju.

Dzieci, które odeszły przedwcześnie, zwłaszcza te nieobjęte jeszcze pełnym rytuałem postrzyżyn i włączenia do rodu, stawały się bytami zawieszonymi między światami. Oddanie ich pod protektorat Wołosa i „zamrożenie” w postaci gwiezdnej konstelacji było dla wiejskiej społeczności aktem psychologicznej samoobrony.

To, co na ziemi wywoływało bezradność i paraliżujący ból, na niebie zyskiwało kosmiczny porządek.

Dla dociekliwych (źródła):

  1. Gieysztor A., Mitologia Słowian, Wydawnictwa Uniwersytetu Warszawskiego, Warszawa 2006.
  2. Szyjewski A., Religia Słowian, Wydawnictwo WAM, Kraków 2003.